PMI ciągle spada, strefa euro nie może wyjść z dołka
Recesja
Coraz bardziej prawdopodobne jest, że i w drugim kwartale tego roku strefa euro będzie w recesji. Sugeruje to słabnąca aktywność gospodarcza sektora prywatnego. Wskaźnik PMI spadł w maju do 46,0 z 46,7, co oznacza jego najsłabszą wartość od trzech lat - podał wczoraj sporządzający go instytut Markit. Odczyt powyżej 50 oznacza, że gospodarka się rozwija, poniżej - że kurczy.
PMI dla sektora usług spadł z 46,9 w kwietniu do 46,7, z kolei dla przemysłu - co podano w piątek - wyniósł w maju 45,1 wobec 45,9 miesiąc wcześniej. To oznacza, że indeks aktywności sektora usług spadał przez osiem spośród ostatnich dziewięciu miesięcy, zaś przemysłu - zmniejszył się 10. raz z rzędu.
- Biorąc pod uwagę te liczby, nie będzie zaskoczeniem, jeśli PKB dla strefy euro skurczy się w drugim kwartale o 0,5 proc., choć możliwy jest nawet większy spadek, jeśli czerwcowe dane będą rozczarowujące - powiedział Chris Williamson, główny ekonomista Markit. - Aktywność firm, która już odczuwała słabnący popyt i w strefie euro, i poza nią, została jeszcze ograniczona wskutek niepewności co do sytuacji politycznej i gospodarczej - dodaje.
Słabnącą kondycję gospodarek strefy euro pokazują też dane Eurostatu. Sprzedaż detaliczna była w kwietniu o 1 proc. niższa niż w poprzednim miesiącu i o 2,5 proc. niższa niż w kwietniu ubiegłego roku. W maju Komisja Europejska podała zweryfikowane prognozy wzrostu gospodarczego na ten rok. Według niej PKB strefy euro zmniejszy się o 0,3 proc., w recesji będzie zaś siedem spośród 17 państw unii walutowej.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu