Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Inwestorzy godzą się na straty, Grecja dostanie bailout

1 lipca 2018

Zgoda prywatnych wierzycieli Aten została osiągnięta za pomocą naginania prawa

Dziś rano rząd Grecji oficjalnie ogłosi, czy wystarczająca liczba prywatnych inwestorów zgodziła się na dobrowolne poniesienie strat na posiadanych obligacjach. Jeśli tak się stało - a wszystko na to wskazuje - Ateny będą mogły dostać drugi bailout. Nie zmienia to faktu, że ta dobrowolna zgoda została osiągnięta na pograniczu prawa.

Czas na oddech

- Jeśli wszystko pójdzie dobrze, jutro rano będziemy mogli ogłosić, że 105 mld euro długu zostało zdjęte z Greków. Po raz pierwszy ograniczamy dług, a nie go powiększamy - mówił wczoraj w parlamencie minister finansów Ewangelos Wenizelos.

Ale ściślej rzecz biorąc, to nie Grecy sami ograniczają swój dług, lecz prywatni inwestorzy, którzy pogodzili się z tym, że Ateny nie będą w stanie wykupić obligacji. Zgodnie z porozumieniem zostaną one wymienione na nowe - o niższej wartości nominalnej, niższym oprocentowaniu i dłuższym terminie zapadalności. Za każde 100 euro dotychczasowych obligacji dostaną 31,5 euro w nowych greckich papierach i 15 euro od Europejskiego Instrumentu Stabilności Finansowej (EFSF). Oznacza to nominalną stratę w wysokości 53,5 proc., ale faktycznie - w związku z dłuższym terminem spłaty i niższym oprocentowaniem - sięgnie ona 74 proc. Do wczoraj do godz. 21 czasu polskiego inwestorzy mieli się zdecydować, czy zgadzają się na takie warunki.

To jeszcze nie koniec tej wątpliwej dobrowolności. Nominalna wartość starych obligacji wynosi 206 mld euro, przy czym 177 mld euro stanowią te, które zostały wyemitowane na prawie greckim, a resztę te na prawie zagranicznym (angielskim lub szwajcarskim). Żeby porozumienie zostało zaakceptowane, w tej sprawie muszą się wypowiedzieć banki lub fundusze posiadające przynajmniej połowę ich wartości, przy czym trzy czwarte z tych, które udzielą odpowiedzi, musi odpowiedzieć pozytywnie. Jeśli te warunki nie zostaną spełnione, drugiego bailoutu nie będzie, a Grecja ogłosi bankructwo, co z pewnością wywołałoby panikę na rynkach. Zatem aby mieć większą pewność, że ta wymiana się uda, grecki parlament przyjął dwa tygodnie temu klauzulę działania zbiorowego (Collective Action Clause). Jeśli wymagane minimum inwestorów zgodzi się na straty, umowa będzie miała zastosowanie do wszystkich - także tych, którzy nie wypowiedzieli się bądź byli przeciw (w przypadku tych drugich sprawa zapewne zakończy się w sądzie).

Teoretycznie wystarczy, by umowę poparło tylko 37,5 proc. inwestorów (75 proc. za, przy połowie głosujących), a będzie miała zastosowanie do wszystkich.

Ponad połowa za

Władze greckie mówiły, że chcą, aby na poniesienie strat zgodziło się ponad 90 proc. posiadaczy obligacji, dzięki czemu trudniej byłoby kwestionować nowy bailout. Wczoraj po południu Ateny informowały, że porozumienie zaakceptowało 60 proc. prywatnych wierzycieli. Także Charles Dallara, szef Instytutu Finansów Międzynarodowych, organizacji skupiającej prywatne banki i fundusze, mówił, że przekroczona została połowa. Swoją zgodę potwierdziło także kilka dużych instytucji finansowych, jak Munich Re, Societe Generale czy BNP Paribas.

Nie czekając na ogłoszenie ostatecznych wyników, fakt, że Atenom udało się przekonać - bądź zmusić - inwestorów do poniesienia strat, przyjęły już do wiadomości giełdy. Wszystkie główne parkiety zakończyły czwartek dużymi wzrostami. Największe były na giełdzie w Atenach, gdzie indeks wzrósł o prawie 4 proc.

@RY1@i02/2012/049/i02.2012.049.00000090e.802.jpg@RY2@

ap

Wenizelos: Po raz pierwszy ograniczamy dług

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.