Nasze długi mają się dobrze
Rynek czeka na sukces dzisiejszego przetargu na obligacje skarbowe
Rynkowe niepokoje niestraszne naszym papierom dłużnym. Ministerstwo Finansów nie powinno mieć problemów ze sprzedażą obligacji pięcioletnich. Resort wystawia na sprzedaż papiery za maksymalnie 3 mld zł. W tym roku na dwóch aukcjach ministerstwu udało się sprzedać pięciolatki za 5,3 mld zł. Popyt, jaki zgłaszali inwestorzy, przekroczył 9 mld zł. Problemy z greckim długiem i pogarszające się nastroje na globalnych rynkach to właściwie jedyne czynniki ryzyka dla dzisiejszego przetargu. Ale greckiego syndromu nie boi się Daniel Zegadło, diler rynku długu w Raiffeisen Banku. Jak mówi, wystarczy sprawdzić potwierdzają to notowania polskich obligacji w okresach największych napięć ubiegłego roku. - Nasz rynek długu był czymś w rodzaju bezpiecznej przystani. Na wydarzenia za granicą polskie obligacje nie reagują tak gwałtownie jak inne aktywa. Zresztą ryzyko porażki restrukturyzacji greckiego długu częściowo jest już w cenach - mówi diler. Dlatego jego zdaniem ryzyka niepowodzenia dzisiejszej aukcji w zasadzie nie ma. I nie zmienia tego fakt, że od początku tygodnia polski rynek długu przechodził korektę: rentowności wszystkich typów obligacji nieco wzrosły, czyli resort finansów musiał więcej płacić za dług.
- Przetarg się sprzeda, a dowodem na to może być też ta kosmetyczna korekta. Być może inwestorzy sprzedawali inne papiery, by mieć środki na aukcję - mówi. I przypomina, że w kwietniu MF będzie musiało wykupić obligacje za 23 mld zł. Ci, którzy mają je w swoich portfelach już dziś - wyprzedzając wykup - mogą szukać nowych papierów dłużnych. Tym bardziej że resort finansów nie organizuje w tym miesiącu przetargu zamiany, na którym wymienia obligacje zapadające niebawem na inne, o dłuższych terminach wykupu.
Marek Kaczor z PKO BP zwraca uwagę na inny czynnik: MF w tym roku tak korzystnie obligacji pięcioletnich jeszcze nie sprzedawało. Dziś rentowność na rynku wtórnym to około 4,95 proc. Na przetargu w połowie lutego MF sprzedało papiery z rentownością 5,02 proc., w styczniu - 5,246 proc. Jeśli cena aukcyjna będzie zbliżona do rynkowej, to ani MF nie będzie miało powodu do odrzucania ofert, ani sami inwestorzy nie powinni rezygnować ze względu na nieatrakcyjną wycenę.
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu