Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Lekkie spowolnienie polskiej gospodarki w tym roku jest niewykluczone

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Rosły zamówienia w przemyśle, więc rosły także nastroje przedsiębiorców. Widoczne było to w PKB. Teraz jednak czeka nas nieduża stagnacja

W czwartym kwartale ubiegłego roku wzrost PKB wyniósł 4,3 proc. - podał GUS. Był to wynik wyższy od oczekiwań ekonomistów, którzy spodziewali się 4,2 proc. - Dane o PKB potwierdzają dużą odporność polskiej gospodarki na negatywne gospodarcze efekty kryzysu zadłużeniowego w strefie euro - mówi Piotr Bujak, główny ekonomista Nordea Banku. - Struktura wzrostu gospodarczego robi jednak mniej optymistyczne wrażenie niż ogólna dynamika - dodaje.

Głównym motorem wzrostu w ostatnich miesiącach minionego roku było przyspieszenie wzrostu nakładów inwestycyjnych - do 10,3 proc. rok do roku wobec 8,5 proc. kwartał wcześniej. Może on zostać bardzo szybko skorygowany z powodu konsolidacji fiskalnej, która wpłynie na wyhamowanie tempa wzrostu inwestycji. Kolejnym czynnikiem ograniczającym ten wzrost będzie również domykanie wielu projektów infrastrukturalnych związanych z Euro 2012. Dość duży był także w czwartym kwartale 2011 r. wkład eksportu netto do PKB. Wyraźnie słabnie z kolei konsumpcja. Jej wzrost wyniósł 2 proc. rok do roku, gdy kwartał wcześniej - 3 proc. Gospodarstwa domowe ograniczyły wydatki, spodziewając się pogorszenia sytuacji materialnej. - Dynamika konsumpcji może jeszcze spaść, bo zależność pomiędzy postrzeganiem sytuacji finansowej gospodarstwa domowego a konsumpcja jest silna - ocenia Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku. Tymczasem od listopada ub.r. pogłębia się spadek nastrojów konsumentów, co widać po wskaźniku Ipsos. Po niewielkim odbiciu w styczniu, w lutym obniżył się o 3,9 pkt - do 73,3 pkt. Obecny wskaźnik optymizmu jest na poziomie z kwietnia 2009 r. i jest jednym z najniższych od trzech lat.

Oprócz nastrojów konsumentów słabną także nastroje przedsiębiorców. W lutym PMI HSBC spadł na uważany za neutralny poziom 50 pkt, gdy w styczniu wynosił 52,2 pkt, co świadczy o rosnącym pesymizmie przedsiębiorców. Po wzroście w styczniu w lutym liczba nowych zamówień zmalała. Część firm uzasadniała ich mniejszy napływ złą pogodą. - Wskaźnik nowych zamówień eksportowych spadł poniżej neutralnego poziomu 50 pkt - mówi Agata Urbańska, ekonomistka HSBC. - Nadal podkreśla się powolny wzrost zatrudnienia jako czynnik utrudniający utrzymanie wzrostu PKB na poziomie z 2011 roku, czyli powyżej 4 proc. Wskaźnik zatrudnienia w lutym znalazł się poniżej poziomu 50.0, wskazując na prawdopodobieństwo wydłużenia trendu spadku zatrudnienia - dodaje. HSBC podkreśla, że ostatni odczyt PMI potwierdza jego oczekiwania, że w tym roku spadnie tempo wzrostu PKB do ok. 3 proc. Jednak ten spadek będzie stopniowy. Jak szacują ekonomiści - np. BRE - w pierwszym kwartale tego roku jeszcze zobaczymy 4 proc.

4,3 proc. wyniósł wzrost PKB w czwartym kwartale 2011 r. Wzrost był wyższy od oczekiwań ekonomistów

73,3 pkt wyniósł w lutym Ipsos wskaźnik optymizmu konsumentów, był na jednym z najniższych poziomów od trzech lat

50 pkt wyniósł w lutym PMI HSBC dla przemysłu, spadł w porównaniu ze styczniem o 2,2 pkt

Beata Tomaszkiewicz

beata.tomaszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.