Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Tam, gdzie biednie, przy okazji najdrożej

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Znikają różnice w cenach między regionami, w płacach wciąż przepaść

W najuboższych regionach Polski najbardziej galopują ceny. Jak wynika z danych GUS, w ubiegłym roku właśnie tu inflacja była najwyższa.

W woj. podkarpackim wyniosła aż 4,9 proc., a w woj. świętokrzyskim 4,7 proc. Nieco niższa, ale zbliżona była w zasobnej Wielkopolsce. Z kolei w innych bogatszych regionach - na Mazowszu i na Śląsku - spadła poniżej średniej krajowej. Dodatkowo przeciętne wynagrodzenia w regionach najbiedniejszych są o ponad 30 proc. niższe niż wśród liderów.

Eksperci wskazują na proces wyrównywania cen między regionami. Podkreślają, że w regionach najuboższych rosną one szybciej, ponieważ wcześniej były znacznie niższe niż w bogatszych województwach. Do tego ten proces nasila rosnący popyt na tych terenach. Głównie dlatego, że coraz więcej mieszkańców dojeżdża do pracy w odległych aglomeracjach, gdzie pensje są wyższe niż na miejscu. Zarobione pieniądze wydają tam, gdzie mają domy i mieszkania. Ponadto budżety części rodzin mocno zasilają pieniądze nadsyłane z zagranicy od krewnych, którzy wyjechali z Polski w poszukiwaniu pracy. Ceny na terenach najbiedniejszych winduje również rozdrobniony handel, który ma duże koszty, bo mało jest tam supermarketów, które mogłyby je zbić.

Eksperci są przekonani, że wyrównywanie cen detalicznych między regionami będzie następować także w przyszłości. Sprzyjać temu będzie coraz większa mobilność Polaków - także ta związana z zakupami.

Janusz Kowalski

janusz.kowalski4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.