Gospodarka zwalnia, dochody spadają, krezusów ubywa
Rozliczenia
Trudno było w ubiegłym roku zarobić w Polsce miliony. Z przygotowanego przez DGP raportu wynika, że liczba milionerów zmalała w prawie wszystkich województwach z wyjątkiem podlaskiego, opolskiego, mazowieckiego, małopolskiego, lubuskiego i pomorskiego. Najbardziej zubożeli mieszkańcy Wielkopolski i województwa świętokrzyskiego. W pierwszym dochód powyżej miliona wykazało 1167 osób - o 174 mniej niż rok wcześniej, w drugim 183, czyli o 106 mniej niż w 2011 r.
Kłopoty Wielkopolan wynikają zapewnie z tego, że w kryzysie gorzej wiedzie się małym firmom. 85 proc. tamtejszych krezusów wywodzi się bowiem właśnie z tej grupy. Ich wspólne zarobki zamknęły się kwotą 2,5 mld zł, a pół miliarda oddali fiskusowi.
Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główny ekonomista organizacji pracodawców Konfederacja Lewiatan, tłumaczy, że w dobie spowolnienia gospodarczego trudniej prowadzić biznes, nawet mały, i trudniej osiągać wysokie dochody. - Ubiegły rok charakteryzował się tym, że koszty rosły szybciej niż przychód, czyli w efekcie wynik finansowy się kurczył - wyjaśnia. - To powodowało, że niższa była podstawa do opodatkowania i co za tym idzie, sam podatek - dodaje.
Lepiej radzili sobie np. mieszkańcy województwa lubelskiego. Zyskowne dla nich okazały się np. branże reklamowa, usługi w zakresie podatków i prawa, a także budownictwo oraz sprzedaż hurtowa i detaliczna. Miliony, prowadząc firmę, osiągnęło tam 355 podatników. Najwyższy zadeklarowany dochód wyniósł 9,5 mln zł. Rekordzista musiał oddać fiskusowi 2,2 mln zł. Największy zwrot z urzędu, jaki udało się uzyskać, to 1,3 mln zł.
Spośród 315 podlaskich milionerów najwięcej mieszka w Białymstoku i okolicach - 169, Łomży - 43 i Suwałkach - 27. Lider wśród nich wykazał w swoim zeznaniu dochód w wysokości ponad 8,2 mln zł (w poprzednim roku rekordzista uzyskał 31 mln zł dochodu).
W ocenie ekonomistów oprócz gorszej koniunktury odpowiedzi na pytanie o spadek poziomu zarobków można szukać też gdzie indziej. - W Polsce rządzi niepewność co do przyszłości, być może więc opłaca się optymalizować podatki - wyjaśnia Rafał Antczak, wiceprezes Deloitte Business Consulting. - Może być tak, że część osób wykazuje wyższe koszty albo odkłada wykazywanie w zeznaniach podatkowych dochodów na przyszłość - wyjaśnia.
W ocenie Jarosława Janeckiego, głównego ekonomisty Societe Generale, przyczyną spadku liczby milionerów może być też to, że Polacy coraz chętniej rozliczają się za granicą, bo np. tam są zatrudnieni. - Niestety, prawidłowością jest też to, że w okresie spowolnienia gospodarczego część osób próbuje uciec w szarą strefę - zaznacza ekonomista.
Piotr Maksymiuk, doradca w zakresie podatku dochodowego w Baker & McKenzie, uważa jednak, że przy dochodach oscylujących wokół miliona nie opłaca się uciekać do rajów podatkowych. - Takie ruchy przypisywałbym wyłącznie rekinom finansjery - zaznacza Maksymiuk. - A ponieważ w ubiegłym roku nie było żadnych istotnych zmian przepisów, różnice w statystykach dotyczących milionerów tłumaczyłbym wyłącznie powodami koniunkturalno-cykliczno-biznesowymi - dodaje.
183 milionerów jest w województwie świętokrzyskim. To najmniej w Polsce
Elżbieta Glapiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu