Pensje spadają i realnie, i nominalnie
Gospodarka
Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw (firmy, w których pracuje powyżej 9 osób) wyniosło w styczniu do 5,506 mln. To oznacza, że w porównaniu z grudniem ubiegłego roku pracuje więcej o 32 tys. osób. Jednak w porównaniu ze styczniem 2012 r. mniej o 45 tys.
Przeciętne wynagrodzenie w porównaniu z grudniem spadło o 431 zł (10,4 proc.), a r./r. wzrosło o 14 zł - do 3680 zł (0,4 proc.) - podał GUS. - Liczony rok do roku wzrost płac jest najniższy od dekady - podkreśla Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK. Biorąc pod uwagę inflację, Polacy są coraz biedniejsi, zarabiają o 1,3 proc. mniej niż przed rokiem. Ostatni raz wzrost wynagrodzeń był wyższy od wzrostu inflacji w maju 2012 r. - W sytuacji silnego spowolnienia firmy redukują koszty, w efekcie zamrożenie płac jest naturalną strategią rosnącej grupy przedsiębiorstw - uważa Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE.
W jego opinii wzrost wynagrodzeń w przedsiębiorstwach w pierwszej połowie tego roku może oscylować wokół 1,5-2 proc.
Równocześnie ekonomiści są zdania, że wczorajsze dane powinny być argumentem przemawiającym za kolejną, piątą z rzędu obniżką stóp procentowych w marcu.
Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu