Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W państwowej kasie nie wszystko gra

26 czerwca 2018

Wydatki w tegorocznym budżecie zaplanowano z górką, a dochody oszacowano dość ostrożnie. Efekt takiego podejścia: po 11 miesiącach deficyt nieznacznie przekracza połowę planu na cały rok

Urzędnicy Ministerstwa Finansów mogą być z siebie dumni: musiałaby się wydarzyć katastrofa, żeby deficyt budżetu w tym roku przekroczył 30 mld zł. Po nadwyżce w listopadzie dziura w budżecie po 11 miesiącach to 24,8 mld zł - ok. 52 proc. planu na cały rok wynoszącego 47,5 mld zł.

Realizacja budżetu wygląda świetnie na tle planu z ustawy - ale też sam plan od początku został skonstruowany bardzo konserwatywnie. Resort finansów dość ostrożnie oszacował dochody (277,8 mld zł, już teraz jest 260,3 mld zł), nie szukając specjalnie jakichś cięć w wydatkach (limit na poziomie 325,3 mld zł).

Koszty obsługi w dół

Zgodnie z ustawą budżet ma w tym roku wydać o około 4 mld zł więcej niż w 2013 r. Ale na razie wydaje znacznie mniej - do tej pory (po 11 miesiącach) łączne nakłady sięgają 285 mld zł. Rok temu było to 294,4 mld zł.

Co za tym stoi? Działa "efekt OFE". Za obsługę zadłużenia krajowego w tym roku płacimy o jedną czwartą mniej niż przed rokiem. To bezpośredni skutek spadku długu publicznego wywołanego umorzeniem obligacji skarbowych (ok. 150 mld zł) znajdujących się w portfelach otwartych funduszy emerytalnych.

Efekt OFE widać też w wysokości dotacji do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Budżet wypłacił mu już całą kwotę przewidzianą na ten rok, prawie 30,4 mld zł, ale rok temu o tej porze wypłata do FUS była o 4 mld zł większa.

Koszt obsługi długu krajowego i dotacja są mniej więcej zgodne z planem z ustawy budżetowej (obsługa długu zrealizowana w 95 proc., dotacja 100 proc.). W innych kategoriach wydatków jest inaczej. Budżet wydaje niewiele więcej niż w 2013 r., choć na poziomie planowania resort finansów był bardziej szczodry.

Tak jest z wydatkami majątkowymi. Zgodnie z ustawą miały wzrosnąć o około jedną czwartą w porównaniu z 2013 r. i pochłonąć 15,9 mld zł. Jak dotąd (po dziesięciu miesiącach, to ostatnie opublikowane dane), poszło na nie niecałe 7,5 mld zł. Są wyższe - ale o 5,5 proc., a realizacja planu w tej części to ledwie 47 proc. całorocznego planu.

Inny przykład to wydatki bieżące jednostek budżetowych (pensje pracowników i zakupy towarów i usług). MF planowało, że w tym roku w sumie będzie to kosztowało 64,4 mld zł, o 10 proc. więcej niż rok temu. Na razie wydatki bieżące są niemal identyczne, jak w 2013 r. Widać wyraźnie że resort pilnował ich przez pierwszą połowę roku: w poszczególnych miesiącach były albo mniejsze, albo takie same jak rok wcześniej. Przyspieszenie nastąpiło dopiero od sierpnia - jednostki budżetowe wydają teraz średnio o 2,5-3 proc. więcej niż w 2013 r.

VAT ciągnie dochody

Tak jak niektóre wydatki zostały zaplanowane z "górką", tak najważniejsze dochody - czyli wpływy z VAT - oszacowano dość konserwatywnie. Na podstawie ostatnich danych można szacować, że po 11 miesiącach wpływy z tego podatku są o prawie 11 proc. większe niż rok temu. I został już wykonany całoroczny plan dochodów. Wysoki wzrost wpływów to jednak zasługa głównie kilku pierwszych miesięcy: wpływy z VAT-u najbardziej rosły w styczniu (o ponad 24 proc.), w lutym (aż o 37 proc. rok do roku) i w kwietniu (35-proc. wzrost).

Najprostsze wyjaśnienie: gospodarka zaczęła przyspieszać i stąd tak wysoka dynamika. Faktycznie, na początku roku popyt krajowy dorzucał 3,4 pkt proc. do wzrostu gospodarczego, struktura wzrostu zaczęła się zmieniać na bardziej korzystną dla państwowych finansów. Ale w II i III kw. było to już (odpowiednio) 5,4 pkt i 4,9 pkt. Tymczasem dynamika wpływów z VAT-u ostro wyhamowała. Oprócz wspomnianego kwietnia w kolejnych miesiącach dochody z VAT-u rosły średnio o 4,5 proc. Najsłabszy był wrzesień, gdzie wpływy były zbliżone do ubiegłorocznych. Mówiąc inaczej: realne przyspieszenie gospodarki i rosnąca w nim rola popytu krajowego w II kw. nie przełożyły się na tak duży wzrost podatkowych dochodów, jak kwartał wcześniej. Podobnie było w III kw.

Wzrostowi wpływów na początku roku pomagała ucieczka podatników przed zmianami w zasadach odliczania VAT-u od samochodów. Do końca marca przedsiębiorcy mogli odliczyć przy zakupie aut całość podatku. Zwiększenie dynamiki sprzedaży mogło spowodować wzrost wpływów budżetu w tych miesiącach. A spadek w marcu można tłumaczyć wypłatami wspomnianych zwrotów.

Na pogorszenie dynamiki dochodów z VAT-u w drugiej połowie roku wpływ ma zaś inflacja, a dokładniej: jej brak. Michał Rot, ekonomista z PKO BP, zwraca uwagę, że dochody z VAT-u to pochodna nominalnego wzrostu konsumpcji, jej realna wielkość ma drugorzędne znaczenie. - Od lipca wpadliśmy w deflację. Z tego powodu dynamika dochodów z VAT-u wyhamowała. Na to jeszcze nałożył się efekt minimalnego spowolnienia wzrostu w III kw. - mówi Rot.

Akcyza rozczarowała

O ile wpływy z VAT-u w całym roku wypadają nieźle, o tyle inne dochody podatkowe już znacznie gorzej. Pierwszy przykład to akcyza. Po 11 miesiącach budżet dostał z tego podatku niecałe 56 mld zł, niespełna 2 proc. więcej niż rok temu i 90 proc. kwoty szacowanej na cały rok.

Szczególnie blado wyglądają dochody z akcyzy od wyrobów tytoniowych i mocnych alkoholi, gdzie MF z początkiem roku podniosło stawki: w przypadku tytoniu średnio o 5 proc., a dla wyrobów spirytusowych - aż o 15 proc. Zupełnie nie widać tego w wielkości wpływów. Z danych za dziesięć miesięcy (ostatnie opublikowane przez MF) wynika, że akcyza od wyrobów tytoniowych na koniec października dała 5,29 mld zł wobec 5,33 mld zł rok wcześniej. A z podatku od wyrobów tytoniowych budżet pozyskał niewiele ponad 15 mld zł wobec 15,2 mld zł przed rokiem. Ale uwaga: pod koniec 2013 r. producenci wódki, chcąc zdążyć przed podwyżką podatku, wypuścili na rynek znaczną ilość towaru. Według GUS w grudniu ub.r. wyprodukowali 159 tys. hektolitrów wódki - o 47 proc. więcej niż rok wcześniej.

- Stąd mamy efekt wysokiej bazy z poprzedniego roku. Można uznać, że gdyby nie podwyżka, część alkoholu wprowadzona na rynek w 2013 r. trafiłaby tam dopiero w 2014 r. Zatem podwyżka stawki akcyzy przyspieszyła wpływy budżetowe w 2013 r., ale ograniczyła w 2014 r. - mówi Zbigniew Sobecki, ekspert podatkowy w zespole ds. cła i akcyzy w KPMG Polska. Dodaje, że nie będzie zaskoczony, jeżeli wpływy z akcyzy od wyrobów spirytusowych w całym 2014 r. okażą się niższe niż rok temu.

Mniej z lokat, więcej z pracy

Do dynamiki notowanej w VAT daleko też podatkom dochodowym. Z firmowego CIT budżet zebrał w 11 miesięcy 21,4 mld, o 1,6 proc. więcej niż przed rokiem i 92 proc. planu na cały rok, z PIT 38,8 mld zł, o 4,2 proc. więcej niż rok temu, 88,7 proc. planu. W przypadku podatku od dochodów osobistych jest przy tym pewne rozdwojenie. Widać je w wykonaniu operatywnym budżetu (ostatnie obejmuje dziesięć miesięcy). Wynika z niego, że podatek liczony od dochodów np. z pracy dał aż o 8 proc. więcej niż przed rokiem. Statystykę wyraźnie natomiast psuje wynik zryczałtowanego podatku dochodowego. Obejmuje on płatności części osób prowadzących działalność gospodarczą, dochody z najmu lub dzierżawy, ale również pieniądze z opodatkowania lokat płacone bezpośrednio do budżetu przez banki. Od stycznia do października fiskus zebrał ryczałtem niecałe 6,1 mld zł, o ponad 10 proc. mniej niż przed rokiem. W niektórych miesiącach - np. w maju i w czerwcu - spadek dochodów z ryczałtu sięgał 20-28 proc. w skali roku. To efekt niższych stóp procentowych.

Do dynamiki notowanej w VAT daleko podatkom dochodowym

@RY1@i02/2014/244/i02.2014.244.000001200.808.jpg@RY2@

Wzrost dochodów szybszy niż wydatków

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

ROZMOWA

Tegoroczny plan jest asekurancki

@RY1@i02/2014/244/i02.2014.244.000001200.809.jpg@RY2@

Mirosław Gronicki były minister finansów

Wykonanie budżetu w tym roku będzie znacznie lepsze od planu.

To efekt tzw. reformy OFE, która znakomicie zmniejszyła transfery wypłacane do funduszy i koszty obsługi długu oraz zwiększyła przychody FUS.

Na wielkość dotacji budżetowej do ZUS to akurat nie wpłynęło. Już dawno wypłacono ją w stu procentach.

Mówię o całym systemie finansów publicznych, a nie tylko budżecie państwa. Jeśli chodzi o sam budżet, to jego wynik jest efektem nadzwyczajnie wysokich dochodów z VAT-u w pierwszych miesiącach roku. To wynikało z kilku systemowych czynników, np. do końca marca można było odliczać cały VAT od samochodów służbowych. To napędzało sprzedaż aut i dlatego wpływy z podatku wzrosły, by w marcu nagle spaść z powodu zwrotów. W kolejnych miesiącach tempo się uspokoiło, ono teraz odpowiada wzrostowi gospodarczemu.

A może to na etapie planowania popełniono błąd, projektując budżet zbyt ostrożnie?

Budżet rzeczywiście został napisany asekurancko i to asekuranctwo polegało właśnie na nieuwzględnieniu efektów rozwiązań systemowych w VAT i wpływu zmian w OFE. Dlatego wykonanie będzie lepsze, niż zapisano w ustawie. Ale to wcale nie znaczy, że MF osiągnęło budżetowy sukces. Poza tym sam budżet państwa ma dziś niewielkie znaczenie. Jesteśmy w UE i Komisja Europejska ocenia wynik całego sektora finansów publicznych. A tutaj tak różowo nie będzie, nawet jeśli deficyt spadnie w porównaniu z rokiem 2013.

Według MF kluczowy będzie przyszły rok, kiedy to deficyt całego sektora powinien spaść poniżej 3 proc. PKB.

To nie takie pewne. Mamy deflację. Nie wiemy, jak będą wyglądały wpływy z VAT-u w przyszłym roku. Co będzie się działo z PIT i CIT? Jak deflacja wpłynie na wzrost płac? Jeśli spowoduje, że płace nie będą rosły, to i wpływy z PIT nie wzrosną. W tym roku mamy odreagowanie na rynku pracy, więc pieniędzy z podatku od osób fizycznych jest więcej.

Spadek deficytu poniżej 3 proc. PKB jest zagrożony?

Nie będzie jednorazowych efektów, jak te związane ze zmianami w OFE. A większość wydatków jest sztywna, na dodatek mamy rok wyborczy, co nie sprzyja ich ograniczaniu. Budżet w 2015 r. będzie trudniejszy do realizacji. Deficyt poniżej 3 proc. PKB jest możliwy, choć może to mieć negatywny wpływ na popyt krajowy, o czym też trzeba pamiętać.

Rozmawiał Marek Chądzyński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.