Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Deflacja szybko nie odejdzie

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Od sierpnia możemy się ekscytować nowym, nośnym tematem: deflacją. Właśnie w sierpniu było nam dane poznać dane GUS dotyczące cen w lipcu. I okazało się, że po raz pierwszy w naszej potransformacyjnej historii przeciętne ceny towarów i usług konsumpcyjnych były niższe niż rok wcześniej. Kolejne miesiące pokazały, że to nie był jedynie chwilowy przypadek. Wczoraj GUS podał, że w listopadzie deflacja była taka sama jak miesiąc wcześniej: w skali roku ceny spadły o 0,6 proc. Pojawiło się też wiele komentarzy i całkiem dogłębnych analiz, czy pojawienie się deflacji oznacza, że niebo zwaliło się nam na głowę (bo deflacja to zazwyczaj równocześnie recesja albo przynajmniej długotrwała stagnacja).

Z punktowym ogłaszaniem, że mamy koniec świata, lepiej nie przesadzać. W sposób naturalny ogólny wskaźnik inflacji jest jedynie przeciętną. W części gospodarki o deflacji nie ma mowy, w części zaś gospodarki jest zjawiskiem, które gości u nas już od dość długiego czasu. Przekonuje o tym rzut oka na ceny najbardziej charakterystycznych grup towarów i usług. Użytkowanie mieszkań, w tym nośniki energii, wciąż jest droższe niż przed rokiem. Jednak istotne ograniczenie skali podwyżek tutaj było niemal koniecznym warunkiem zanotowania deflacji na wskaźniku ogółem. Wyraźnie droższe niż przed rokiem są też artykuły z grupy alkohol i tytoń. Mniej drożały (ale wciąż drożały) towary i usługi w grupach restauracje i hotele czy edukacja. Po drugiej stronie (w spadkach cen) mamy żywność i napoje bezalkoholowe (o których chyba najwięcej się mówi) - gdzie ceny niższe niż przed rokiem notuje się od maja. Co warto podkreślić, spadki cen w grupie transport nie są wynalazkiem ostatnich miesięcy. Deflacja jest tu obserwowana jeszcze od stycznia 2013 r. Permanentna deflacja, bo obserwowana od lat, jest też w grupie odzież i obuwie.

Trudno mówić, że deflacja przyszła na nas niespodziewanie. W przemyśle ceny ogółem okazywały się niższe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, począwszy od listopada 2012 r. Było to zgodne z wynikami obserwowanymi w samym przetwórstwie, którego ceny dość szybko (poprzez hurt) znajdują odbicie w handlu detalicznym (w sklepach wszak głównie kupujemy owoce pracy przemysłowców). W górnictwie i kopalnictwie - kształtującym choćby ceny opału - deflacja obserwowana jest od połowy 2012 r. Wypada też podkreślić, że prognozy zmian cen przemysłowych wskazują, że z deflacją w cenach konsumpcyjnych nie pożegnamy się jeszcze przez ładnych kilka miesięcy...

Jest jeszcze jedno miejsce, które warto odwiedzić, by zobaczyć, co dzieje się z cenami. To dane o handlu detalicznym. Prezentowane są one w dwóch formatach. Po pierwsze zmiany obrotów nominalne, po drugie zmiany w ujęciu realnym. Różnica pomiędzy nimi wskazuje, jak zmieniały się ceny towarów w sklepach. To owszem tylko towary, ale przecież właśnie na nich najczęściej szlifujemy naszą intuicję w zakresie zmian cen konsumpcyjnych. Jak się okazuje, ceny w detalu przeciętnie są niższe niż przed rokiem już od lata 2013 r. (rok dłużej niż ogłaszana oficjalnie deflacja). W ostatnich miesiącach absolutnie wszystkie grupy wymieniane w statystykach handlu detalicznego wykazują ceny niższe niż przed rokiem.

Jak więc widać, deflacja nie jest u nas wynalazkiem kilku ostatnich miesięcy. W różne części gospodarki wkraczała w różnym czasie. Nie przyniosła też równoczesnego spektakularnego załamania koniunktury (ani nie była jego wynikiem). Odejść może równie niepostrzeżenie, wraz ze zbiorami słabszymi od nadzwyczajnych tegorocznych, przyspieszeniem cen w użytkowaniu mieszkań i wejściem w echo rekordowo niskiej bazy na rynku paliw.

@RY1@i02/2014/243/i02.2014.243.000001100.802.jpg@RY2@

Piotr Soroczyński główny ekonomista KUKE

Piotr Soroczyński

główny ekonomista KUKE

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.