Wszystkie lekarstwa na krach
Gdy kryzys wybuchł, pojawiło się pełno pomysłów na walkę z nim. Tylko niewiele z nich zrealizowano
Była jesień 2008 r. Dla wszystkich stało się jasne, że to, co się dzieje dokoła, nie jest zwykłym kryzysem gospodarczym. Upadek Lehman Brothers wywołał finansowe trzęsienie ziemi, które zagrażało stabilności systemów bankowych w Europie, i politycy mieli świadomość, że aby powstrzymać katastrofę, trzeba działać szybko i zdecydowanie. - Musimy od nowa ułożyć system finansowy, tak jak to było w Bretton Woods - mówił we wrześniu francuski prezydent Nicolas Sarkozy, nawiązując do ustanowionego pod koniec II wojny światowej porozumienia, które ułożyło na następne kilka dekad stosunki finansowe między państwami. - Musimy zbudować nową międzynarodową architekturę finansową na nadchodzące lata - wtórował mu w połowie października premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown. To właśnie ci dwaj politycy w początkowej fazie kryzysu grali w UE pierwsze skrzypce w walce z jego skutkami. Dziś już wiemy - kryzysu nie tylko nie zdołano zatrzymać, ale okazał się on głębszy, niż ktokolwiek podejrzewał, za co zresztą i Sarkozy, i Brown zapłacili utratą stanowisk, a żadnego nowego Bretton Woods nie było. Nie znaczy to jednak, że z niezliczonej ilości formalnych i nieformalnych szczytów przywódców państw, spotkań Ecofinu i dziesiątków unijnych planów antykryzysowych nie zostało nic. Inna rzecz, że wprowadzanie instytucjonalnych zmian trwało zwykle za długo, a lista niezrealizowanych zapowiedzi jest niewiele krótsza od zrealizowanych. Jak zatem wygląda bilans sześciu lat unijnej walki z kryzysem?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.