Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Fundusze dają więcej możliwości niż lokaty

30 czerwca 2018

CYKL: OSZCZĘDZANIE NA EMERYTURĘ

W dobie niskich stóp procentowych warto zainteresować się innymi niż zwykłe lokaty sposobami oszczędzania - przekonują eksperci. Ciekawą alternatywą mogą być fundusze inwestycyjne.

Wprawdzie lokata bankowa jest bezpieczna i przewidywalna, to otrzymane z niej odsetki nie będą wysokie. Nasz faktyczny dochód okaże się jeszcze niższy, gdy odliczymy należny podatek czy uwzględnimy inflację. Na pokaźne zyski z lokaty raczej nie mamy co liczyć. Ci, którzy chcą otrzymać więcej, muszą poszukać innych inwestycji.

Jedną z nich mogą być fundusze inwestycyjne, wśród których niemal każdy z nas będzie mógł wybrać ten odpowiedni dla siebie. W zależności od rodzaju aktywów, w jakie inwestują, charakteryzują się różnym poziomem ryzyka, a tym samym możliwym do osiągnięcia zyskiem. Jeśli więc cenimy sobie bezpieczeństwo naszych środków, powinniśmy zainteresować się funduszami uznawanymi za bezpieczne (np. gotówkowe czy rynku pieniężnego). Dochód z nich powinien przekroczyć ten możliwy do uzyskania z lokaty bankowej, choć na wielkie zyski nie ma co liczyć. Te mogą nam zapewnić fundusze akcyjne. Pamiętajmy jednak, że choć najbardziej zyskowne, są zarazem najbardziej ryzykowne. W długim okresie powinny przynieść nam od kilku do kilkunastu procent w skali roku.

- Wszystkie dokonywane przez nas transakcje na jednostkach uczestnictwa w funduszu zapisywane są na specjalnym rejestrze. Może go założyć każdy - mówi Piotr Krawczyński, analityk PZU Inwestycje. - Pamiętajmy jednak, że podczas otwierania rejestru będziemy musieli wypełnić specjalną ankietę. Ma ona dać odpowiedź, czy dany produkt lub usługa finansowa są dla nas odpowiednie.

Inwestowanie w fundusze nie musi być wcale dużym obciążeniem dla naszego portfela.

Minimalna wpłata do funduszu TFI PZU to 100 zł. Co ważne, kwoty tej nie trzeba wpłacać regularnie. Zakupów jednostek możemy dokonywać w dowolnym, dogodnym dla nas i naszej kieszeni momencie, np. raz na trzy miesiące, czy pół roku.

Fundusze inwestycyjne dostępne są również w ramach Pracowniczych Programów Emerytalnych (PPE). Możemy w nich wybrać model rekomendowany, gdzie decyzje dotyczące składu portfela podejmowane są przez zarządzających z TFI w oparciu o wiek i okres pozostający do przejścia na emeryturę danemu uczestnikowi PPE, lub model indywidualny, w którym sami decydujemy o tym kiedy i w jakich funduszach ulokować nasze aktywa.

- W celu maksymalizacji oczekiwanych zysków, osoby młode, mające przed sobą jeszcze długi okres pracy do emerytury, mogą, a nawet powinny mieć większy udziału funduszy akcji w portfelu - mówi Tomasz Czarnecki, dyrektor z TFI PZU. - Jeśli do emerytury pozostaje 30 lub 40 lat, to zapewne nieraz będziemy świadkami zarówno hossy, jak i bessy na giełdzie. W takiej sytuacji systematyczne wpłaty pozwalają na uśrednienie ceny zakupu jednostek funduszy, ograniczenie ryzyka i potencjalnie wyższe stopy zwrotu niż uzyskiwane z funduszy uznawanych za bezpieczne.

Osobom w środkowej fazie aktywności zawodowej sugeruje się zwiększenie udziału w funduszach dłużnych papierów wartościowych i zmniejszanie zaangażowania w funduszach akcji. Z kolei osoby zbliżające się do osiągnięcia wieku emerytalnego powinny zadbać o maksymalne bezpieczeństwo zgromadzonych środków, czyli maksymalnie zredukować udział funduszy akcji.

- Inwestując w fundusze z myślą o swojej przyszłej emeryturze, możemy posłużyć się prostym wzorem, aby określić maksymalny udział akcji w portfelu - proponuje Piotr Krawczyński. - W tym celu wystarczy od liczby 90 odjąć swój wiek.

Marcin Kot

dgp@infor.pl

@RY1@i02/2014/082/i02.2014.082.00000090a.802.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.