Polscy konsumenci nigdy nie byli tak optymistyczni jak obecnie
Komisja Europejska nakazała Polsce zawieszenie poboru obowiązującego od września podatku handlowego. "Komisja obawia się, że progresywne stawki oparte na wielkości przychodów przyznają przedsiębiorstwom o niskich przychodach selektywną przewagę nad ich konkurentami, z naruszeniem unijnych zasad pomocy państwa" - głosi komunikat KE. Wobec najmniejszych firm - o miesięcznych przychodach nieprzekraczających 17 mln zł - obowiązywała zerowa stawka podatku. Minister finansów Paweł Szałamacha stwierdził, że decyzja Brukseli to zwycięstwo lobbystów działających na rzecz dużych firm i nie uwzględnia interesu państwa. Zapowiedział, że podatek od handlu wielkopowierzchniowego zostanie przywrócony, choć w innej formule. Zadeklarował też, że konieczna będzie modyfikacja projektu przyszłorocznego budżetu, który zakładał 2 mld zł wpływów z podatku handlowego.
Obliczany przez Główny Urząd Statystyczny wskaźnik bieżącej ufności konsumenckiej wyniósł -2,4 pkt. Oznacza to, że pesymistów jest wciąż więcej niż oceniających swoją sytuację pozytywnie. Równocześnie jednak był to najlepszy wynik tego indeksu w historii. Wyniósł -7,5 pkt. Analitycy poprawę nastrojów konsumenckich wiążą z wprowadzeniem programu "Rodzina 500 plus" oraz najlepszą od lat sytuacją na rynku pracy. Wskaźnik wyprzedzający zanotował minimalny spadek w porównaniu z poprzednim miesiącem. W sierpniu, jak podał GUS, sprzedaż detaliczna była o 7,8 proc. wyższa niż rok wcześniej. Produkcja przemysłowa urosła o 7,5 proc. w skali roku, natomiast obroty budownictwa zmniejszyły się o 20,5 proc.
Marek Chrzanowski, który na początku tego roku został wybrany przez Senat do Rady Polityki Pieniężnej, wycofał swoją rezygnację z zasiadania w RPP. Oznacza to, że pozostanie jej członkiem. Złożenie rezygnacji kilka tygodni temu uzasadniał względami osobistymi. Spekulowano, że może wejść do zarządu Narodowego Banku Polskiego. Uzasadnienie dla zmiany decyzji jest lakoniczne: "Zanik przesłanek o charakterze osobistym".
Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju obniżyła prognozy wzrostu gospodarczego na świecie. Na ten rok OECD spodziewa się wzrostu globalnego PKB o 2,9 proc., a na kolejny 3,2 proc. Poprzednie prognozy - z czerwca - mówiły o wynikach o 0,1 pkt proc. lepszych. O połowę - do 1 proc. - zmniejszono zakładany na przyszły rok wzrost PKB Wielkiej Brytanii. To szacowany efekt Brexitu. Prognozy dla USA na 2016 r. obniżono z 1,8 do 1,4 proc. OECD podkreśla, że mierzona intensywnością handlu międzynarodowego globalizacja stoi w miejscu.
@RY1@i02/2016/186/i02.2016.186.00000150b.801(c).jpg@RY2@
Wskaźnik bieżącej ufności konsumentów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu