Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Gospodarka wolniejsza, choć rynek pracy rozgrzany do czerwoności

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ministerstwo Finansów może obniżyć w sierpniowym przeglądzie prognozy wzrostu gospodarczego na ten i przyszły rok - zapowiedział wiceminister Leszek Skiba. Obowiązujące przewidywania MF mówią, że w tym roku PKB urośnie realnie o 3,8 proc., a w przyszłym o 3,9 proc. Narodowy Bank Polski w lipcowej projekcji inflacji zakłada, że w tym roku gospodarka urośnie o 3,2 proc., a w 2017 r. - o 3,5 proc. Wolniejsze tempo wzrostu ma konsekwencje dla wpływów podatkowych, a jeśli nie towarzyszy mu spadek wydatków, to skutkuje też większą relacją deficytu finansów publicznych do PKB. Według Skiby mniejszy wzrost to efekt niższych inwestycji, a ponieważ dynamika konsumpcji się nie obniża, to nie ma pogorszenia dochodów budżetu i nie ma ryzyka przekroczenia przez deficyt unijnego progu 3 proc. PKB. Wpływom budżetowym sprzyja inflacja. Według wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego w lipcu mieliśmy 0,9 proc. deflacji. W czerwcu wynosiła 0,8 proc.

Stopa bezrobocia rejestrowanego obniżyła się w czerwcu do 8,8 proc. z 9,1 proc. miesiąc wcześniej - podał Główny Urząd Statystyczny. W ten sposób wyrównany został najlepszy w ostatnim 25-leciu wynik osiągnięty w październiku 2008 r. Liczba bezrobotnych spadła do niespełna 1,4 mln. To najmniej od grudnia 2008 r.

Amerykański Federalny Komitet Otwartego Rynku nie zmienił stóp procentowych. W komunikacie po zakończonym w środę posiedzeniu pisał o "mocnych" wzrostach na rynku pracy i w wydatkach konsumentów w czerwcu (miesiąc wcześniej dynamika rynku pracy została oceniona jako "umiarkowana"), co analitycy interpretują jako sygnał, że we wrześniu może dojść do podwyżki stóp w USA. Przedział, w którym utrzymywana jest główna stopa, został podniesiony w grudniu ub.r. do 0,25-0,5 proc.

Premier Shinzo Abe zapowiedział nowy program, który ma doprowadzić do ożywienia wzrostu gospodarki Japonii. Program będzie miał wartość 28 bln jenów (265 mln dol.). Szczegóły zostaną opublikowane w tym tygodniu. Połowa tej kwoty pójdzie bezpośrednio na wydatki władz centralnych i lokalnych, np. na budowę dróg. Duże oczekiwania towarzyszyły zakończonemu w piątek posiedzeniu Rady Polityki Banku Japonii. Nie było obniżki stóp procentowych ani zwiększenia zakupów obligacji skarbowych (w minionym tygodniu pojawiły się informacje, że rząd w Tokio rozpocznie emisję 50-letnich obligacji, które mógłby skupować bank centralny, zwiększając masę pieniądza w gospodarce i stymulując wzrost). Konkurencyjność japońskiej gospodarki ogranicza mocny jen, który dodatkowo zyskał na wartości po wynikach brytyjskiego referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej - inwestorzy kupowali aktywa w Japonii, traktując je jako tzw. bezpieczną przystań.

@RY1@i02/2016/147/i02.2016.147.000001500.801(c).jpg@RY2@

Roczna zmiana liczby zarejestrowanych bezrobotnych

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.