Miecz Damoklesa nad warszawską giełdą
Nad GPW krąży widmo likwidacji akcyjnej części OFE, a więc de facto nacjonalizacji istotnej części spółek na niej notowanych. Jedynym sposobem, by wyzwolić giełdę od tej klątwy, jest likwidacja funduszy i przeniesienie ich aktywów do trzeciego filaru. Zmiany w systemie emerytalnym dokonane w latach 2011 i 2013 radykalnie zmieniły działanie jego części kapitałowej. Rząd PO-PSL zapewniał, że nie odbiją się one na kondycji GPW. Minister Rostowski w kwietniu 2013 r. mówił, że "ważne jest, aby reforma OFE zapewniła utrzymanie środków, które są zainwestowane na giełdzie, jak i dalsze zasilenie warszawskiego parkietu". Temu celowi miało służyć przeniesienie do ZUS jedynie części obligacyjnej aktywów funduszy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.