Oszczędzanie według Morawieckiego
Specjalne obligacje to element planu, który ma zachęcić do systematycznego odkładania pieniędzy
Emisja obligacji dla programu 500+ może stać się sposobem na zmianę przyzwyczajeń Polaków, którzy oszczędzają mało, a jeśli już, to na ogół krótkoterminowo. Ale to jednocześnie ogromne wyzwanie, bo Ministerstwu Finansów może być trudno przekonać Polaków do nowej długoterminowej obligacji, jeśli wziąć pod uwagę popyt na dotychczas oferowane papiery. Kupujący preferują obligacje o stosunkowo krótkim terminie zapadalności, ale za to z atrakcyjnym oprocentowaniem.
MF kilkukrotnie sprzedawało krótkookresowe obligacje oszczędnościowe, ostatni raz w listopadzie ubiegłego roku. Ze sprzedaży 11-miesięcznych papierów skarbowych uzyskało wtedy prawie 880 mln zł. Dla porównania, sprzedaż czterech standardowych emisji dała w tym samym miesiącu łącznie niewiele ponad 250 mln zł, z czego ze sprzedaży obligacji dziesięcioletnich resort pozyskał niespełna 21 mln zł. To zresztą średnia miesięczna wartość sprzedaży obligacji dziesięcioletnich w ciągu ostatnich dwóch lat. Dlatego eksperci uważają, że obligacje dla rodzin 500+ nie tyle przesądzą o zmianie przyzwyczajeń Polaków, ile w ogóle pomogą ministerstwu w sprzedaży obligacji.
- To dobry moment, by odświeżyć ofertę obligacji detalicznych. Dobrze byłoby także wprowadzić mechanizm premiujący systematyczne nabywanie obligacji. Dziś taki system istnieje w przypadku rolowania papierów skarbowych - zauważa rzecznik prasowy Centralnego Domu Maklerskiego Pekao Roland Paszkiewicz, który jednak po wprowadzeniu obligacji dla programu 500+ nie oczekuje przełomu. Na pewno MF będzie musiało przygotować atrakcyjną ofertę, jeśli chce przyciągnąć część środków z programu Rodzina 500+, z jeszcze co najmniej jednego powodu. Specjalną ofertę szykują instytucje finansowe, które liczą na zwiększenie w ten sposób swojej bazy depozytowej.
Na to, jak trudne może być zwiększenie zainteresowania Polaków długoterminowym oszczędzaniem, wskazują informacje NBP. Według danych za drugi kwartał 2015 r. - najświeższych, jakie opublikował bank centralny - wartość depozytów długoterminowych spadła o 4,5 mld zł i był to pierwszy taki spadek od półtora roku. Mniej chętnie kupowano także akcje, jednostki uczestnictwa w funduszach i obligacje; ich łączna wartość wzrosła co prawda o 4,2 mld zł, ale wzrost ten był znacznie mniejszy niż kwartał wcześniej, gdy osiągnął 28,6 mld zł. Trudno zakładać, że sytuacja poprawiła się w kolejnych kwartałach, jeśli wziąć pod uwagę bessę, jaka panowała na giełdzie w drugiej połowie ubiegłego roku. Z danych NBP wynika, że Polacy preferowali gotówkę i krótkoterminowe depozyty. To największa pozycja w aktywach gospodarstw domowych (niemal 468 mld zł, czyli jedna trzecia całości).
Pomysł z obligacjami ma się wpisać w zapowiedzi rządu wspierania długoterminowych oszczędności Polaków, wymienione m.in. w Planie na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, którego autorem jest Mateusz Morawiecki. Wicepremier podczas wczorajszych obrad działającej przy prezydencie Narodowej Rady Rozwoju zapowiedział, że w ciągu kilku miesięcy przedstawi plan realizacji tego zadania. Wicepremier myśli głównie o różnych typach oszczędzania na emeryturę. W zeszłym tygodniu pisaliśmy, że jedną z planowanych zmian jest wprowadzenie zasady domyślności w trzecim filarze. Zasada ta przewidywałaby, że w momencie rozpoczęcia pracy pracodawca zapisywałby swojego pracownika do programu emerytalnego albo zakładał mu konto emerytalne, a ten miałby później prawo z tego zrezygnować.
Mateusz Morawicki chce wspierać oszczędności, by budować rodzimy kapitał i zwiększać zdolności do inwestowania. Prezes Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych Maciej Bukowski ma jednak wątpliwości, czy obligacje 500+ wpisują się w ten cel. - To nie budowanie oszczędności, tylko operacja księgowa, która przesuwa w przyszłość napięcia fiskalne związane z 500+, bo osoby dostające 500 zł kupią za nie kwit, że w przyszłości dostaną np. 600 zł. To nie są tego typu oszczędności, o których mówi wicepremier Morawiecki, ale faktycznie odłożona w czasie konsumpcja - uważa Bukowski.
@RY1@i02/2016/046/i02.2016.046.000000200.101.jpg@RY2@
Wybrane aktywa gospodarstw domowych
Marek Chądzyński
Grzegorz Osiecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu