Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kapitał, który będzie zmieniał Polskę

20 grudnia 2017

PPK mogą być mocnym dopalaczem dla rynku, stać się źródłem finansowania gospodarczego rozwoju, a jednocześnie dać szanse na wyższe świadczenia

PPK to jeden z najważniejszych elementów Planu Budowy Kapitału, który jest integralną częścią rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Stworzeniu i uruchomieniu planów kibicują wszyscy uczestnicy rynku kapitałowego. Bo w formule przygotowywanej przez rząd zapewni mu stały i systematyczny dopływ środków. Co pobudziłoby jego rozwój.

Miliardy na rynek

- Jeśli reforma emerytalna zakończy się sukcesem i dostatecznie wielu Polaków pozostanie w PPK, na rynek trafi nawet 15-20 mld zł rocznie - mówi Paweł Suwała, dyrektor działu klienta instytucjonalnego w Union Investment TFI. I wylicza: - Gdyby portfele w ramach PPK były zarządzane zgodnie ze strategią stabilnego wzrostu, to ok. 30 proc. ich środków generowałoby popyt na akcje spółek (spora część trafiłaby na GPW), a pozostała część wsparłaby rynek instrumentów dłużnych i w ten sposób zapewniła lokalne finansowanie - między innymi potrzeb budżetowych.

Wstępny plan rządu jest taki, żeby w ramach PPK instytucje finansowe zaoferowały fundusze cyklu życia, tzn. takie, które automatycznie dostosowują swój skład do wieku uczestnika. - Działają one tak, że im młodszy uczestnik, tym więcej jego środków trafia na rynek akcji, który w długim terminie daje zdecydowanie wyższy potencjał niż inne klasy aktywów. Dopiero wraz ze zbliżaniem się do emerytury udział akcji w portfelu zmniejsza się na rzecz bezpieczniejszych aktywów, np. obligacji. Dlatego to właśnie w rękach millenialsów leży siła naszej giełdy - podkreśla Paweł Suwała.

Jego zdaniem niezależnie od tego, czy PPK będą działały w formie funduszy cyklu życia czy innej, docelowo mają szansę godnie zastąpić otwarte fundusze emerytalne i przejąć rolę motoru napędowego dla polskiego rynku kapitałowego. Gdy nowe plany zgromadzą znaczne aktywa, mogą w dużym stopniu uniezależnić warszawską giełdę, a także rodzimy rynek obligacji od kapitału zagranicznego.

Podobnego zdania jest Krzysztof Jędrzejczyk, zastępca kierownika Projektu Emerytura w PZU Życie SA. Przytacza wyliczenia Ministerstwa Rozwoju dotyczące wielkości nowego kapitału, jaki powstanie z tytułu napływu nowych oszczędności emerytalnych na rynek. - Wskazują one, że będzie to minimum 12 mld zł rocznie. Jeśli pracownicy i pracodawcy zdecydują się na dodatkowe składki, to wielkość tych oszczędności może wzrosnąć nawet do 30 mld zł rocznie. Wielkość napływu kapitału będzie porównywalna, a nawet powinna być większa niż to, co było w OFE. Cała reforma jest jednym z fundamentów w kontekście rozwoju rynku kapitałowego w Polsce - podkreśla.

Koło zamachowe

Dla Małgorzaty Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych również jest oczywiste, że uruchomienie PPK i ich sukces, czyli duża liczba uczestników, może być jednym z powodów dynamicznego rozwoju rynku kapitałowego. - Głównie przez dopływ stabilnego, długoterminowego, krajowego kapitału o znaczącym wolumenie wraz ze zdefiniowaniem podmiotu administracji państwowej odpowiedzialnego za rynek kapitałowy i wyposażonego w narzędzia umożliwiające udoskonalanie jego funkcjonowania mogą utworzyć mechanizm efektywnego pomnażania oszczędności i taniego zaopatrywania przedsięwzięć wymagających kapitału o niespotykanej dotąd w Polsce skali i jakości - ocenia prezes IGTE. Ale zwraca uwagę, że PPK byłyby tylko jedną nogą nowego systemu. Drugą mogłaby się stać częściowa prywatyzacja OFE, czyli transfer 75 proc. aktywów funduszy na prywatne IKZE - indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego.

Według prezes Rusewicz, takie zmiany mogłyby skutkować tym, że zarówno dla oszczędzających obywateli, jak i przedsiębiorców potrzebujących znaczącego finansowania rynek kapitałowy byłby pierwszym wyborem. I dzięki temu zbliżylibyśmy się do europejskiego modelu wykorzystania krajowego kapitału w rozwoju gospodarki. - Warto podkreślić, że napływ dodatkowego kapitału na rynek kapitałowy może przełożyć się na przyspieszenie wzrostu gospodarczego w latach 2018-2025 średnio o 0,19-0,32 pkt proc. w zależności od składki wpłacanej w ramach PPK - mówi.

O tym, że PPK w połączeniu z przygotowywaną nową strategią rozwoju rynku kapitałowego będą wsparciem dla gospodarki, są również przekonani inni eksperci. Jeśli efektem ich działania będzie większa płynność rynku kapitałowego, a przez to wzrost jego atrakcyjności, to w przyszłości coraz więcej firm będzie poszukiwało kapitału na giełdzie. - Obecnie głównym źródłem finansowania gospodarki są banki, które z natury są bardziej ostrożne we wspieraniu innowacyjnych projektów niż inwestorzy giełdowi. Rynek kapitałowy w większym stopniu finansuje nowoczesne, prorozwojowe przedsięwzięcia - mówi Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich. Jego zdaniem z tego punktu widzenia stworzenie narzędzi, które pomogą zwiększyć udział rynku kapitałowego w finansowaniu polskich przedsiębiorstw, jest najważniejsze.

Paweł Suwała dodaje, że dużym wsparciem dla tego procesu byłoby przeniesienie znacznej części aktywów dzisiejszych OFE na prywatne IKZE. - Każdy projekt, który wspiera rynek kapitałowy, z definicji jest pożądanym kierunkiem dla rozwoju bazy kapitałowej oraz wspiera system emerytalny. Przekształcenie OFE w TFI i automatyczne otwarcie kont IKZE wielu osobom, które dotychczas nie znały tego rozwiązania, byłoby niespotykaną dotąd na polskim rynku, masową akcją promującą samodzielne oszczędzanie na dodatkową emeryturę - mówi dyrektor z Union Investment TFI.

Potrzebne oszczędności

Budowanie oszczędności krajowych to jeden z najważniejszych elementów rządowego Planu Budowy Kapitału. Jego autorzy uważają, że bez tych oszczędności nie da się bezpiecznie zwiększyć stopy inwestycji w gospodarce bez dodatkowego uzależnienia od zagranicy. Cel to 25-proc. stopa inwestycji w ciągu kilku najbliższych lat. Obecnie jesteśmy od niego dość daleko, bo inwestycje stanowią mniej niż 20 proc. PKB.

Dziś większość aktywów gospodarstw domowych to gotówka i krótkoterminowe lokaty. Sukces takiego projektu jak PPK zmieniłby strukturę, zwiększając udział oszczędności długoterminowych. Według ekspertów, jeśli PPK będą obligatoryjne dla pracodawców, a pracownicy będą do nich automatycznie zapisywani (a taki jest plan), zamierzenia z Planu Budowy Kapitału mają szanse powodzenia.

- Biorąc pod uwagę, że PPK będą tylko jednym z filarów systemu, struktura oszczędności Polaków będzie się zmieniała powoli. Ważne jednak, że PPK pojawiają się w momencie, gdy coraz więcej Polaków uświadamia sobie, że trzeba oszczędzać na przyszłą emeryturę - ocenia Paweł Suwała.

Wyższa emerytura

Krzysztof Jędrzejczyk zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt związany z planowaną reformą. To wzrost świadczeń emerytalnych w przyszłości. Jest jasne, że publiczny system ubezpieczenia emerytalnego nie jest w stanie wiele zaoferować i tzw. stopa zastąpienia (czyli relacja emerytury do wynagrodzenia) w wielu przypadkach nie przekroczy 30 proc. Ekspert PZU Życie uważa, że reforma będzie miała duży wpływ na wysokość oszczędności Polaków na emeryturze, a rozbudowany III filar systemu emerytalnego bardzo zyska na znaczeniu. - Na podstawie przykładów z innych krajów widać, że jest to dobry kierunek zmian. Według założeń Ministerstwa Rozwoju stopień partycypacji pracowników w pracowniczych planach kapitałowych ma wynosić 75 proc. Są to w miarę ostrożne szacunki, bo dane z Wielkiej Brytanii, na której systemie w dużej mierze bazuje nasza reforma, pokazują, że ta partycypacja dochodzi nawet do 90 proc. - mówi Krzysztof Jędrzejczyk. I wylicza, że z perspektywy konkretnych osób to rozwiązanie też będzie korzystne: uśredniając dane, PPK miałoby dać dodatkowe 1-2,5 tys. zł emerytury miesięcznie.

- Ustanowienie bezpieczników w postaci korzyści podatkowych po osiągnięciu wieku emerytalnego albo ograniczonego dysponowania zebranym kapitałem do czasu osiągnięcia tegoż wieku sprawi, że będzie to faktyczne odkładanie na emeryturę - podkreśla. Poza szczególnymi sytuacjami, jak zakup pierwszego mieszkania czy poważna choroba powodująca niezdolność do pracy, pracownicy nie będą mieli możliwości wykorzystania zgromadzonych środków, dzięki czemu wielkość zgromadzonego kapitału powinna być wyższa.

- Koncepcja tej zmiany jest jak najbardziej słuszna, ale tak jak przy każdej reformie, diabeł tkwi w szczegółach. Z dokładniejszymi ocenami trzeba poczekać do opublikowania projektu ustawy o PPK - mówi Krzysztof Jędrzejczyk.

@RY1@i02/2017/246/i02.2017.246.21400020b.101(c).jpg@RY2@

III i II filar systemu emerytalnego

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

@RY1@i02/2017/246/i02.2017.246.21400020b.102(c).jpg@RY2@

@RY1@i02/2017/246/i02.2017.246.21400020b.103(c).jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.