Co nas czeka
W poniedziałek zaprezentuje finalne dane na temat inflacji w maju. Wstępne szacunki mówiły, że ceny płacone przez konsumentów były o 1,9 proc. wyższe niż rok wcześniej. To najniższy wskaźnik od stycznia br. (i niższy od oczekiwań analityków). Dane wstępne pokazują tylko ogólny wskaźnik, teraz będziemy mieć rozbicie na podstawowe grupy towarów i usług.
Dzień później opublikuje wskaźniki inflacji bazowej. Większość z nich powinna utrzymywać się poniżej oficjalnego indeksu cen podawanego przez GUS, co oznacza, że inflacja jest w dużej mierze zasługą zmian cen niewywołaną przez presję popytową. Ekonomiści spodziewają się jednak dalszego wzrostu najważniejszego wskaźnika - inflacji z wyłączeniem cen żywności i energii. W kwietniu wynosił on 0,9 proc. w skali roku. Był najwyższy od czerwca 2014 r.
Środa przyniesie prawdopodobnie najważniejsze w tym tygodniu wydarzenie w światowej gospodarce - poznamy wynik czerwcowego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku . Analitycy i inwestorzy powszechnie spodziewają się podwyżki stóp o 0,25 pkt proc., do 1,0-1,25 proc. Dzień później pierwszy raz po ubiegłotygodniowych wyborach w Wielkiej Brytanii o wysokości stóp decydować będzie Rada Polityki Pieniężnej Banku Anglii, a w piątek - Bank Japonii. ⒸⓅ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu