Ceny zboża będą tylko spadać
Po agresji Rosji na Ukrainę producenci zboża liczyli na rekordowe zyski. Ale po ponad roku od wybuchu wojny na pomoc rolnikom musi przyjść rząd, bo zgromadzonego zboża nikt nie chce kupować
Sytuacja na rynku zbóż pozostaje niewesoła, zarówno dla producentów, jak i dla pośredników. Według danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) ceny podstawowych roślin uprawnych, czyli żyta i pszenicy konsumpcyjnych (czyli takich, które pod różną postacią trafiają na nasze stoły), w ciągu roku potaniały odpowiednio o 20,9 i 20,7 proc.
Rynek płodów rolnych jest poddawany mocnym wahaniom i nie ma w tym nic zaskakującego. Jednak zbrodnicza agresja Rosji na Ukrainę nawet dla tak niestabilnej branży była szokiem. Wojna wywołała podobny skutek jak na stacjach paliw – do zakupu produktów rolnych nieomal ustawiały się kolejki. W szczycie górki cenowej za pszenicę płacono nawet 1673 zł za tonę, a tona żyta kosztowała 1350 zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.