Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Mocniejszy, ale jeszcze za słaby

16 czerwca 2023
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

W maju zeszłego roku polska waluta była jedną z najsłabszych na świecie. Rok później złoty znacząco się umocnił. Cóż takiego się stało, że polski pieniądz jest tak pewny siebie?

Po 24 lutego 2022 r. wydawało się, że złotego czeka potężne załamanie. Polska stała się państwem frontowym, więc inwestowanie u nas było – i w jakimś stopniu jeszcze pozostaje – ogromnie ryzykowne. Dodatkowo związany z wybuchem wojny w Ukrainie kryzys energetyczny doprowadził do wzrostu cen węgla, gazu i ropy, co postawiło importującą te surowce Polskę pod ogromną presją. Mimo tego Warszawa nie zdecydowała się podnieść drastycznie stóp procentowych, by nie tłumić wzrostu gospodarczego i by nie doprowadzić do erupcji bezrobocia. Kosztem takiej polityki było osłabienie polskiego pieniądza – w maju zeszłego roku złoty stał się jedną z najsłabszych walut świata. Jednak rok później sytuacja jest już diametralnie inna. Złotówka znacząco się umocniła, chociaż końca wojny w Ukrainie nie widać. I choć ujawniono informacje, iż na terytorium naszego kraju spadła rosyjska rakieta i że znaleziono szczątki białoruskiego balonu.

Odzyskiwanie formy

W najgorszym dla złotego momencie zeszłego roku za dolara trzeba było płacić niemal 5 zł, obecnie kurs spadł już do 4,15 zł. W 2021 r. dolar był tańszy niż 4 zł, więc polska waluta nadal nie odrobiła wojennych strat, ale jest na dobrej ku temu drodze. Tym bardziej że w stosunku do euro odrobiła je już z nawiązką: kurs euro/złoty jest teraz najniższy od dwóch lat. Czemu to zawdzięczamy?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.