Brakuje rąk do pracy, więc pracujemy na cztery ręce
W I kw. liczba pracujących w więcej niż jednym miejscu zwiększyła się o 52,6 tys. do 933,5 tys. – wynika z danych Eurostatu. Z tak szybkim wzrostem liczby podwójnie zatrudnionych ostatnio mieliśmy do czynienia niemal 10 lat temu – w okresie boomu, który poprzedzał wybuch kryzysu. Początek roku przyniósł też odwrócenie trendu – w minionych latach takich pracowników na ogół ubywało. Zdaniem ekspertów brak rąk do pracy zmusza firmy do tworzenia stanowisk na część etatu.
Ale skok liczby dorabiających może wynikać także ze zmian w edukacji. Wielu nauczycieli, żeby uzbierać pełny etat, musiało zatrudnić się w kilku szkołach. A odnotowany przyrost dotyczył raczej kobiet niż mężczyzn. I na ogół tych z wyższym wykształceniem. ©℗ A7
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.