Bez nakładów nie ma rozwoju
Piętą achillesową naszej gospodarki są słabe inwestycje. Jeśli prywatny kapitał nie zacznie zwiększać wydatków, to o szybkim tempie wzrostu możemy zapomnieć
Już dwa lata trwają utyskiwania na to, że inwestycje, szczególnie te z sektora prywatnego, są wciąż słabe i nie napędzają tak dynamicznie wzrostu gospodarczego, jak powinny. O ile inwestycyjną recesję w 2016 r. można było tłumaczyć głównie przerwą między dwiema wieloletnimi unijnymi perspektywami finansowymi, to powolne wspinanie się dynamiki nakładów na środki trwałe w ubiegłym roku każe się zastanowić, czy przyczyna flauty w inwestycjach nie jest głębsza.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.