W gospodarce lepiej już było
W tym roku o gospodarkę nie ma się co martwić. Wciąż powinna rosnąć na poziomie 4 proc. z plusem. Gorsze dane ze strefy euro każą jednak baczniej obserwować koniunkturę za granicą. Jeśli początek roku faktycznie przyniósł tam schłodzenie gospodarki - sygnalizowane przez badania - to jego skutki zobaczymy i w Polsce.
To w latach wyborczych oznacza trudniejszą sytuację budżetową. Najłatwiejsze do uszczelnienia dziury w systemie podatkowym zostały już załatane, a koniunktura nie pomoże tak mocno wpływom jak dzisiaj. - Jeśli spowolnienie wzrostu gospodarczego w 2019 r. będzie głębsze od naszych prognoz, deficyt i dług sektora finansów publicznych będą wyższe - uważa Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole.
W rządzie przeważa przekonanie, że do końca dekady utrzymamy wzrost na poziomie 3,7-3,8 proc. Jednak Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy wskazują, że w przyszłym roku nie przekroczy 3,5 proc. ⒸⓅ A2-3
@RY1@i02/2018/090/i02.2018.090.00000010b.801(c).jpg@RY2@
3,3% takiego wzrostu PKB w 2019 r. w Polsce spodziewa się EBOiR, to jedna z bardziej pesymistycznych prognoz
Bartek Godusławski
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu