Zbożowa górka już za nami
Krajowe zbiory mogą być o kilkanaście procent niższe niż przed rokiem, co wraz z czterokrotnym zmniejszeniem importu ograniczy podaż ziarna. Zdaniem ekspertów będzie to sprzyjać stabilizacji cen
– W sezon żniw wchodzimy z dużo mniejszymi zapasami niż w poprzednim roku. Na koniec maja w kanałach rynkowych, czyli w firmach handlowych, portach, magazynach, mieliśmy ok. 3 mln t zbóż. Nadwyżka jest dużo mniejsza niż przed rokiem – mówi Wiesław Łopaciuk z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, dodając, że większe nadwyżki dotyczą zbóż paszowych (kukurydzy i pszenżyta), a znacznie mniejsze – zbóż konsumpcyjnych (głównie pszenicy).
Redukcja nadmiaru ziarna to w głównej mierze rezultat korzystniejszego salda wymiany handlowej. W pierwszych czterech miesiącach roku eksport utrzymuje się na poziomie zeszłorocznym, podczas gdy import jest aż czterokrotnie mniejszy. Dane resortu rolnictwa pokazują, że przez ten czas kupiliśmy niecałe 300 tys. t zbóż (o wartości 190 mln euro) wobec ponad 1,2 mln t w analogicznym okresie 2023 r. (390 mln euro).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.