Eurozona wydobywa się z przepaści
Strefa euro najgorszą fazę spowolnienia gospodarczego ma już za sobą. Rośnie liczba danych, które o tym świadczą
Najnowsze dotyczą niemieckich zamówień w przemyśle, które we wrześniu urosły w stosunku do sierpnia o 1,3 proc. Wcześniej spadały przez trzy kolejne miesiące, a tym razem analitycy rynkowi oczekiwali wzrostu zaledwie o 0,1 proc. Wyraźnie, bo aż o 3 proc., zwiększyła się wartość zamówień pochodzących z krajów nienależących do strefy euro.
Lekko wzrósł też indeks PMI obrazujący poziom aktywności biznesowej w niemieckim sektorze usługowym. A na początku listopada okazało się, że ten sam wskaźnik dla sektora przemysłowego także wypadł lepiej niż w poprzednich miesiącach. Wprawdzie nadal wygląda on fatalnie i sygnalizuje recesję, ale przynajmniej przestał się pogarszać. Pojawiają się więc pozytywne dane, ale z tego, że sytuacja w niemieckiej gospodarce przestała się pogarszać, nie wynika, że natychmiast przejdzie ona do fazy ożywienia. No i wieściom o wzroście zamówień towarzyszą te o spadku obrotów w przetwórstwie przemysłowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.