Dwie wojny to za dużo. Walutowej nie potrzeba
Wiele wskazuje na to, że rozgrywka między Pekinem a Waszyngtonem szybko się nie skończy. Kiedy obie strony okopią się na swoich pozycjach, rykoszetem oberwą wszyscy naokoło
Kolejne salwy w konflikcie mocarstw padną już 1 września. Wtedy mają wejść w życie cła w wysokości 10 proc. na kolejną partię towarów sprowadzanych do USA z Państwa Środka. Najnowsza danina obejmie import o łącznej wartości 300 mld dol. rocznie. W ten sposób cła pokryją całą produkcję trafiającą do Stanów Zjednoczonych z drugiej strony Pacyfiku.
Pekin nie może na każdy ruch Waszyngtonu odpowiedzieć cłami odwetowymi, ponieważ ze Stanów do Chin płynie znacznie mniej towarów niż w drugą stronę (w 2018 r. Amerykanie sprzedali tam towary o wartości 120,3 mld dol.; do USA trafiły zaś wyroby o wartości 539,5 mld dol.). Zresztą Chińczykom zabrakło już pola manewru; na chwilę obecną daniną nie jest obłożony import z USA o wartości ok. 10 mld dol.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.