Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Jak ugryźć 56 miliardów złotych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Żeby nadwyżka zamieniła się na koniec roku w zaplanowany deficyt, rząd i dysponenci budżetowi musieli w grudniu wydać z kasy państwa prawie dwa razy więcej, niż do niej wpłynęło

Tuż przed świętami minister finansów Teresa Czerwińska postanowiła ostudzić budżetowy optymizm. Zapowiedziała, że ponad 11 mld zł nadwyżki, jaką odnotowano na koniec listopada, już miesiąc później zamieni się w deficyt sięgający nawet 15 mld zł. A to oznaczało, że w grudniu musiało dojść do wielkiego wydawania.

Zaczęło się ono od uchwalenia w ubiegłym miesiącu nowelizacji ustawy okołobudżetowej na 2018 r. Około 11 mld zł oszczędności przeznaczono na zwiększenie wydatków. Pieniądze zostały przekazane Narodowemu Funduszowi Zdrowia (1,8 mld zł), Funduszowi Reprywatyzacji (2,1 mld zł), na drogi samorządowe (1,1 mld zł), a także na objęcie przez państwo akcji spółki PKP PLK (1,8 mld zł). To jednak wciąż za mało, by zrealizować zapowiedź minister Czerwińskiej.

Z szacunków DGP wynika bowiem, że w ostatnim miesiącu resort finansów musiałby wydać więcej niż w grudniu 2017 r. Wtedy było to ok. 50 mld zł – przy dochodach rzędu 27 mld zł. Tym razem, aby osiągnąć deficyt zakładany przez szefową resortu finansów, konieczne było wydanie co najmniej 53 mld zł. I to przy założeniu, że dochody w ostatnim miesiącu nie zwiększyły się rok do roku. – Można jednak liczyć na ich wzrost o 2–3 mld zł. A w takiej sytuacji trzeba było rozdysponować nawet 56 mld zł – mówi nasz rozmówca z MF, pragnący zachować anonimowość. Żeby więc wykonać plan, dysponenci musieli w grudniu mocno się wysilić. Z naszych ustaleń wynika, że udało się to resortowi obrony.

Deficyt ma ograniczyć w rządzie apetyt na kolejne wydatki. Nawet kilkanaście miliardów złotych dziury budżetowej nie odbije się zbyt mocno na wyniku całego sektora finansów publicznych, gdzie spodziewany jest deficyt rzędu 0,3–0,4 proc. PKB. To daje rządowi przestrzeń do zwiększenia wydatków na 2020 r. nie tylko przy słabnącej koniunkturze, lecz także przy konstruowaniu obietnic wyborczych. © A2–3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.