Rynki się boją, firmy szykują
Notowania złotego w stosunku do euro były wczoraj najsłabsze od 11 lat. Kurs eurowaluty doszedł w pobliże 4,64 zł, by pod koniec dnia nieco się obniżyć. Frank szwajcarski kosztował 4,32 zł, a dolar 3,94 zł. WIG20, główny indeks naszej giełdy, spadł o 4,7 proc. Był najsłabszy w Europie. To oznaki odpływu kapitału z naszego rynku. Inwestorzy coraz bardziej obawiają się gospodarczych skutków drugiej fali pandemii. Wczorajszą przecenę na rynkach wywołały informacje o możliwości zamknięcia barów i restauracji w Niemczech i miesięcznego lockdownu we Francji. Również polscy przedsiębiorcy boją się kolejnych restrykcji.
energetyka Spółki energetyczne już w marcu uruchomiły działania antykryzysowe, by zapewnić ciągłość dostaw. Deklarują, że są gotowe na postęp pandemii i np. konieczność koszarowania pracowników na terenie elektrowni. Pierwszy lockdown oznaczał wyraźny spadek zapotrzebowania na prąd, ale nie wpłynął znacząco na wyniki. Pogorszyć je mogą bankructwa odbiorców.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.