Najlepiej na zdjęciach?
O specyfice konfliktów w firmach rodzinnych stanowi przede wszystkim skomplikowana sieć połączeń – tych między ludźmi i różnymi dziedzinami życia
W powszechnej narracji rodzina jest wartością niekwestionowaną i pierwszorzędną. Przymiotnik „rodzinny” oznacza tyle, co „ciepły”, „bliski”, „kameralny” czy „bezpieczny”. Jednym słowem – przyjazny. Ale rodzina to też zamknięty krąg, sieć zależności, czasem zadawnione urazy, poczucie krzywdy lub winy i walka o swoje. Biznes rodzinny też ma te dwa oblicza. Tu skupię się na jego ciemnej stronie.
Podgrzane emocje
Gdy zaczynałem pracę zawodową, zastanawiałem się, jak to możliwe, że najostrzejsze konflikty, które obserwowałem, miały miejsce w rodzinach i firmach rodzinnych. Widywałem tam większą gotowość do szkodzenia drugiej stronie niż w konfliktach czysto biznesowych. Nie zawsze było wiadomo, od czego się zaczęło ani o co chodzi. A przecież konflikty w rodzinie powinny przebiegać łagodniej niż między obcymi ludźmi, którym zależy wyłącznie na pieniądzach...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.