Dziennik Gazeta Prawana logo

Brakuje aptek całodobowych. To przez „Aptekę dla aptekarza”?

Apteka
Brakuje aptek całodobowychBonsales
19 stycznia, 20:55
aktualizacja 22 stycznia, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Część branży alarmuje o postępującej erozji polskiej sieci aptecznej, która od momentu wprowadzenia szeregu zmian w prawie farmaceutycznym (tzw. Apteka dla aptekarza) skurczyła się o ponad 2000 placówek. Ten negatywny trend przekłada się na drastyczny spadek dostępności świadczeń całodobowych, co jest szczególnie dotkliwe nawet w niektórych dzielnicach Warszawy, takich jak Ursynów i Wilanów.

Ostatnio głośno jest o aptece na warszawskim Ursynowie, której grozi zamknięcie – a jest to ostatni w tej dzielnicy punkt działający całodobowo. Sąsiedni Wilanów nie ma już ani jednej takiej placówki. Ponad 300 000 mieszkańców tych dzielnic Warszawy może zostać bez nocnego dostępu do leków.

Apteka dla aptekarza czy dla pacjenta?

Sytuacja ta jest odzwierciedleniem problemu ogólnopolskiego. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego stałe dyżury nocne pełni obecnie zaledwie ok. 2,2 proc. wszystkich aptek w kraju, co przy obecnej liczbie placówek oznacza niespełna 250 punktów zabezpieczających potrzeby pacjentów w trybie 24-godzinnym. Niemal dwa miliony mieszkańców Polski nie mają apteki na terenie swojej gminy, a ok. 400 000 osób nie ma dostępu nawet do punktu aptecznego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.