Dzięki dotacji na biznes otworzyłam sklep internetowy
@RY1@i02/2009/190/i02.2009.190.183.009a.001.jpg@RY2@
Ewelina Kasprzyk uważa, że dzięki obecności w internecie jej firma będzie się rozwijać
Fot. Łukasz Zarzycki
BEATA LISOWSKA
EWELINA KASPRZYK
Głównym powodem jej przyznania była innowacyjność biznesplanu. Postanowiłam sprowadzić do kraju produkty do tej pory nieobecne na polskim rynku. Moja firma zajmuje się dystrybucją produktów wykrywalnych przez wykrywacz metalu, które mogą być używane w branży spożywczej, a służą eliminowaniu ryzyka ciała obcego w produkcie końcowym.
Kielecki Park Technologiczny, czyli instytucja, która wypłacała dotację, przyznała mi około 37 tys. zł. Za te środki kupiłam m.in. komputer, drukarkę, zaprojektowałam stronę internetową, otworzyłam sklep internetowy. Z dotacji opłaciłam pozycjonowanie strony internetowej i udział na targach w Poznaniu. Ten ostatni wydatek już procentuje, bo nawiązałam na targach bardzo dużo kontaktów.
Tak, zabezpieczeniem dotacji był weksel in blanco i poręczenie dwóch osób.
Pieniędzy wystarczyło na wszystko, co jest niezbędne, aby uruchomić firmę. Z tych środków nie mogłam kupić jedynie towaru i musiałam przeznaczyć na jego zakup wkład własny w wysokości 15 proc. przyznanej dotacji.
Cała kwota została wypłacona jednorazowo, wkrótce po zarejestrowaniu działalności.
Z dotacji rozliczam się raz na kwartał. Do biznesplanu musieliśmy dołączyć harmonogram wydatków i przewidzieć, w którym kwartale co będziemy kupować. I w zasadzie się go trzymamy. Możliwe jest dokonywanie drobnych korekt, ale każdą zmianę w biznesplanie czy harmonogramie wydatków trzeba dokładnie uzasadnić. Ja na przykład zaplanowałam sobie w każdym kwartale pewną kwotę na działania reklamowe. Na początku myślałam o materiałach drukowanych, teraz skłaniam się raczej ku reklamie w prasie. Będę musiała uzgodnić to z Kieleckim Parkiem Technologicznym.
Te dodatkowe pieniądze, 1126 zł, możemy przeznaczyć na pokrycie kosztów bieżącej działalności: na opłacenie składek ZUS, rachunków telefonicznych, usług pocztowych. Z tych pieniędzy opłacałam też wydrukowanie dodatkowych materiałów reklamowych związanych z bieżącą działalnością firmy. Ze wsparcia pomostowego rozliczamy się co miesiąc.
Zasadniczo jest przyznawane na pół roku, ale po upływie tego czasu wszyscy złożyliśmy prośbę o przedłużenie go do 12 miesięcy i Kielecki Park Technologiczny wyraził na to zgodę.
Wszystkie zakupy muszę być udokumentowane fakturami, rachunkami, a w przypadku przelewów - wyciągami bankowymi. Rozliczenie nie jest skomplikowane, ponieważ dostajemy dokładne instrukcje od instytucji, która nas obsługuje, ale nie da się ukryć, że biurokracji jest sporo.
Przed zarejestrowaniem firmy przeszliśmy cały cykl szkoleń z przedsiębiorczości. Prowadząc już własne firmy, możemy skorzystać z bezpłatnych konsultacji z zakresu księgowości, marketingu i podatków.
Pieniędzy z dotacji nie można przeznaczyć na zatrudnienie personelu. W mojej firmie pracuje stażystka z urzędu pracy.
Działalność gospodarczą zarejestrowałam pół roku temu, ale firma faktycznie działa od trzech miesięcy. To bardzo krótki okres, ale już jesteśmy postrzegani bardzo pozytywnie. Dużą rolę odgrywa internet. Bardzo dobrze się w nim pozycjonujemy, a to także zasługa środków unijnych. Pewnie bym sobie na pozycjonowanie w internecie nie pozwoliła, gdybym musiała zakładać firmę za własne pieniądze.
Celem moim nie jest to, żeby utrzymać się tylko przez 12 miesięcy. Dzięki wsparciu z Unii Europejskiej przez ten czas mam większe bezpieczeństwo, ale w ogóle nie myślę o tym, żeby zakończyć działalność po tym okresie. Robię wszystko, żeby firma dalej funkcjonowała, a rynek pokaże, jak te produkty się sprawdzą.
Ewelina Kasprzyk
jest właścicielką firmy BLU, z wykształcenia geografem, zajmowała się sprzedażą w jednej z sieci komórkowych.
BEATA LISOWSKA
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu