Czas małych agencji pocztowych
URUCHOMIENIE PUNKTU świadczącego usługi pocztowe może zwiększyć obroty sklepu nawet o kilkanaście procent
Nadchodzą dobre czasy dla właścicieli małych agencji pocztowych. Operatorzy niepubliczni, których w kraju jest już ponad 200, zapowiadają dynamiczną rozbudowę swoich sieci. Niedawny monopolista - Poczta Polska - oszczędza i zapowiada, że w ciągu najbliższych trzech lat ok. jednej trzeciej placówek przekształci w punkty agencyjne.
- Można się spodziewać, że zaostrzająca się walka konkurencyjna między spółkami pocztowymi sprawi, że warunki współpracy oferowane drobnym przedsiębiorcom, będą korzystniejsze niż dotychczas - mówi Leszek Żebrowski, prezes zarządu jednego z największych operatorów niepublicznych, spółki Polska Grupa Pocztowa.
Gra idzie o dużą stawkę. Wartość usług pocztowych szacowana jest na 7 mld zł rocznie. Na razie, według Stowarzyszenia Tanie Listy, Poczta Polska kontroluje 98 proc. rynku listów i 54 proc. paczek. Ale jak twierdzą członkowie stowarzyszenia, proporcje te będą się zmieniać na korzyść operatorów prywatnych. W 2013 roku zostanie zniesiony monopol Poczty na najbardziej dochodowe przesyłki o wadze do 50 gramów. Rozwijać się będzie także sprzedaż w internecie, której wartość w 2010 roku wyniesie 16 mld zł.
Na razie profity jakie oferuje Poczta Polska, współpracownikom, nie porażają. - Zajmowanie się wyłącznie tą działalnością dużych zysków nie przyniesie - mówi Barbara Skiłądź, prowadząca agencję PP w Białusach (podlaskie). - Jednak gdy jest to dodatkowa działalność w sklepie spożywczym, może zwiększyć przychody nawet o kilkanaście procent.
Ale i wymagania są niewielkie. Współpracownik musi udostępnić lokal (powinien być dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych) i ponosić koszty jego utrzymania. Agent musi mieć zarejestrowaną działalność gospodarczą, nie może być karany i prowadzić konkurencyjnej działalności. Konieczne jest także przejście odpowiedniego szkolenia (dwa do czterech tygodni).
Po stronie właściciela agencji jest także wyposażenie jej w kalkulatory, długopisy czy papier. Wszystkie sprzęty urzędowe (formularze, datownik, pieczęcie, wagi, znaczki pocztowe) dostarcza Poczta.
Ile na tym można zarobić? W PP obowiązują dwa systemy wynagrodzenia: w formie prowizji lub kwoty gwarantowanej. Jeżeli agencja będzie pracować 4 godziny dziennie i nie ma systemu komputerowego, prowadząca ją osoba może liczyć na zarobek w wysokości 500 zł. Za sześciogodzinny dzień pracy i ewidencjonowanie przesyłek agent otrzyma ok. 900 zł.
Prowizja nie jest natomiast ograniczona i zależy od wykonanych usług. Za sprzedaż znaczków agent dostaje 6 proc., za przyjmowanie wpłat na rachunki bankowe - 30 proc. od opłaty, za sprzedaż kart telefonicznych - 3 proc.
Jak zauważa Leszek Żebrowski, ze strony spółki pocztowej współpraca z agentami ma plusy i minusy. Korzystne są niskie koszty uruchomienia i prowadzenia agencji. Minusem jest natomiast to, że nie jest ona własnością firmy, więc możliwości wpływania na jej działalność są ograniczone. - Trzeba zadbać szczególnie o katalog produktów, listę procedur i szczegółowe mechanizmy kontrolne - twierdzi Żebrowski.
Nieco inną formę współpracy proponują operatorzy niepubliczni. InPost w styczniu świadczyła usługi w oparciu o 800 punktów obsługi klienta (POK) oraz 109 oddziałów regionalnych w 198 miastach Polski.
Do wyboru jest prowadzenie punktu pocztowego albo oddziału agencyjnego. Pierwsza z opcji daje możliwość otwarcia placówek pocztowo-finansowych, które pełnią funkcję punktów sprzedaży usług i produktów. Każdy, kto posiada już własny lokal, może wykupić za tysiąc złotych tzw. pakiet startowy bez stoiska. W jego ramach otrzyma oprogramowanie, materiały wizualizacyjne do reklamy punktu oraz kolportażu ulotek. Sieć zapewnia także szkolenie.
Tym, którzy startują od zera, InPost proponuje tzw. pakiet ze stoiskiem. Partner sieci oprócz zestawu identycznego jak w pierwszej z opcji, może liczyć na specjalnie przygotowaną powierzchnię w supermarkecie lub centrum handlowym oraz wszelkie potrzebne urządzenia techniczne. Taka opcja wymaga wkładu początkowego w wysokości 10 tys. zł.
Otwarcie bardziej dochodowego oddziału zarządzającego dystrybucją przesyłek pocztowych na danym obszarze jest droższe i kosztuje od 10 do 30 tys. zł. Konieczne jest posiadanie lokalu o powierzchni ok. 50 mkw. wraz z wyposażeniem (stoły sortownicze, komputery czy GPS-y).
Jaka jest rentowność? Jak donosi serwis www.nowapraca.pl, partnerzy otrzymują wynagrodzenie w postaci prowizji od opłat klientów. Za przyjęcie listu lub paczki dostają od 0,10 zł do 0,50 zł, a w przypadku udzielonych kredytów od 8 proc. do 10 proc. wypłaconej kwoty. Zdaniem pracowników sieci średnia liczba operacji w małej agencji wynosi około 150 sprzedanych produktów lub usług dziennie, co daje ok. 3,9 tys. operacji miesięcznie.
Mniejsze są wymagania PAF Operatora Pocztowego. Partnerzy tej sieci mogą zdecydować się na trzy opcje współpracy. W przypadku punktu obsługi klienta koszt przystąpienia do sieci jest bezpłatny (warunkiem jest posiadanie komputera z dostępem do internetu, zaświadczeń o niekaralności i niezaleganiu ze składkami w ZUS i US). Dzięki systemowi, który udostępnia sieć, klienci płacą rachunki, a także skorzystają z pozostałych usług (przekazy pieniężne, tłumaczenia, pieczątki, usługi kurierskie).
Drugą z opcji jest rozpoczęcie działalności gospodarczej w formie tzw. placówki multiusługowej PAF. Każdy, kto zdecyduje się na ten interes, powinien mieć odpowiedni lokal (własny lub dzierżawiony). Pełen koszt uruchomienia mieści się w granicach od 12 do 18 tys. zł.
Przedsiębiorcy zainteresowani większym biznesem, ale i mający spory kapitał mogą zdecydować się na uruchomienie tzw. oddziału pocztowego. Zajmuje się on logistyczną obsługą wybranego obszaru (miasto, gmina, powiat, województwo), konieczne jest więc prowadzenie sortowni przesyłek oraz zorganizowanie sieci doręczycieli. Koszt inwestycji może wynosić zatem nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Agent możne liczyć na sieciową politykę marketingową oraz gwarancję wyłączności na danym obszarze.
Jak przekonują szefowie zajmujący się rozwojem sieci PAF wielkość przychodów zależy przede wszystkim od lokalizacji. Istotne są także działania promujące oraz jakość obsługi klienta. Miesięczny obrót brutto średniej wielkości POK firmy PAF wynosi 1,8 tys. zł, a placówki multiusługowej - około 5,6 tys. zł. W przypadku oddziału pocztowego przychody mogą być nawet dwa razy wyższe niż placówki multiusługowej.
@RY1@i02/2010/234/i02.2010.234.130.003a.001.jpg@RY2@
Konkurencja na rynku pocztowym
Aleksandra Kozicka-Puch
mf dgp@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu