Miękka windykacja umożliwia skuteczne odzyskanie długu
Mariusz Hildebrand: Jeśli dłużnik przekroczył termin, w którym powinien uregulować zobowiązanie finansowe, to wierzyciel ma prawo wysłać do niego wezwanie do zapłaty. Nie należy czekać do 60 dnia zaległości
Tak właśnie jest. Jeżeli bowiem przedsiębiorca korzysta z usług Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor, to ma prawo zamieszczać na ten temat informacje m.in. na firmowych drukach wysyłanych np. do kontrahentów lub na swoich fakturach. Taki komunikat może być również umieszczony na stronie internetowej przedsiębiorcy korzystającego z usług BIG InfoMonitor. Dzięki tego rodzaju przekazom kontrahenci mają świadomość, że jeżeli zaczną zalegać z płatnościami, to narażają się na umieszczenie w Rejestrze Dłużników, który prowadzi BIG InfoMonitor. Taka świadomość dodatkowo mobilizuje do wywiązywania się w terminie ze zobowiązań finansowych wobec przedsiębiorcy współpracującego z BIG InfoMonitor.
Robi to coraz więcej podmiotów, które współpracują z naszym biurem. Są wśród nich np. zakłady transportu miejskiego, kolej, spółdzielnie mieszkaniowe, a także prywatne firmy produkcyjne czy usługowe. W konsekwencji tych działań np. w tramwajach w niektórych miastach czy w wagonach kolejowych zaczynają pojawiać się informacje, iż za uchylanie się od płacenia za przejazd dane pasażera mogą trafić do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Natomiast spółdzielnie mieszkaniowe, które z nami współpracują, umieszczają w swoich siedzibach lub budynkach mieszkalnych komunikaty, że zaleganie z regulowaniem czynszu może skutkować umieszczeniem na liście dłużników. Chciałbym podkreślić, że tego rodzaju działania informacyjne są niejako wstępem do tzw. miękkiej windykacji, mającej na celu skłonienie dłużników do wywiązywania się ze swoich zobowiązań finansowych.
Jeśli dłużnik przekroczył termin, w którym powinien uregulować zobowiązanie finansowe, to wierzyciel ma prawo wysłać do niego wezwanie do zapłaty. Nie należy odczekiwać do 60 dnia zaległości, można to wezwanie wysłać np. po upływie 30 dni od terminu zapłaty. Następnie należy poczekać kolejne 30 dni. Terminy zarówno 30 od wysłania wezwania jak również 60 dni trwania zaległości przewidziane są w ustawie z 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, która obowiązuje od 14 czerwca 2010 r. Jeżeli minie w sumie 60 dni, a dłużnik nie ureguluje w tym czasie zobowiązania, to wierzyciel współpracujący w Biurem Informacji Gospodarczej InfoMonitor może przesłać do naszego rejestru dane nierzetelnego kontrahenta czy klienta. W ten sposób dochodzi do upublicznienia tych danych. Nierzetelny dłużnik znajduje się bowiem na liście dłużników prowadzonej przez Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor.
Z naszej bazy korzystają m.in. banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, firmy leasingowe, telekomy, dostawcy Internetu, pożyczkodawcy pozabankowi, spółdzielnie mieszkaniowe, samorządy itd. Już sama świadomość tego, że tyle podmiotów i instytucji może uzyskać informacje, że ktoś nie reguluje w terminie zobowiązań finansowych, stanowi w wielu przypadkach skuteczny bodziec do szybkiej zapłaty zaległych rachunków czy faktur.
Jest to zatem kolejny etap miękkiej windykacji. W pewnym stopniu działania te mają również wymiar edukacyjny. Ukazują bowiem zasady funkcjonowania szeroko pojętego rynku, którego jednym z głównych elementów jest wywiązywanie się ze zobowiązań wynikających z zawartych umów. Wskazują również na stosowaną praktykę weryfikacji kontrahentów i klientów.
Takim elementem jest wysłanie do dłużnika zawiadomienia, że jego dane zostały wprowadzone do Rejestru Dłużników prowadzonego przez Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor. Zawiadomienie może być przesłane listem poleconym lub zwykłym. Przepisy nie wskazują konkretnego rozwiązania w tym przypadku.
Często zdarza się, ze po otrzymaniu zawiadomienia o umieszczeniu w bazie, dłużnik reguluje zaległości. Wtedy jego dane zostają usunięte z listy dłużników. Jeżeli jednak po otrzymaniu zawiadomienia dłużnik nadal nie płaci, to informacja o tym widnieje w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor. Gdy więc taki dłużnik będzie starał się np. o kredyt, telefon komórkowy, o założenie Internetu czy wzięcie samochodu w leasing, to musi liczyć się z tym, że spotka się z odmową lub przedstawione mu zostaną znacznie mniej korzystne warunki niż zwykle, np. będzie musiał przedstawić dodatkowe zabezpieczenia lub wnieść kaucję. Jak już bowiem wspomniałem, instytucje finansowe, firmy telekomunikacyjne, leasingowe itp. współpracują z BIG InfoMonitor i - generalnie - sprawdzają potencjalnego klienta czy reguluje zaciągnięte zobowiązania finansowe w terminie. Gdy okaże się, że taki potencjalny klient czy kontrahent znajduje się na liście dłużników, to wspomniane instytucje i podmioty, zgodnie z przytoczoną ustawą, mają prawo odmówić zawarcia umowy lub domagać się dodatkowych zabezpieczeń.
Z naszych danych wynika, że około 40 proc. dłużników spłaca swoje zobowiązania już po otrzymaniu wezwania do zapłaty, o którym wcześniej wspomniałem. Natomiast po wprowadzeniu do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor swoje zaległości finansowe reguluje około 35 proc. dłużników. Dodatkowym efektem wspierającym ten drugi etap odzyskiwania należności jest otrzymanie przez dłużnika powiadomienia o wprowadzeniu jego danych do systemu wymiany informacji.
Jak wiadomo, do bazy BIG InfoMonitor trafiają również dłużnicy alimentacyjni. Dzięki podejmowanym działaniom udało się od nich odzyskać już ponad 1 mld zł, czyli bardzo pokaźną kwotę.
Na tej podstawie można stwierdzić, że miękka windykacja jest bardzo efektywną metodą odzyskiwania długów. Na potwierdzenie tego można dodać jeszcze jeden przykład. W jednym z miast zdarzyło się, iż po wysłaniu przez spółdzielnie mieszkaniową wezwania do zapłaty, swoje zaległości uregulowało niemal 100 proc. lokatorów, którzy poprzednio ociągali się z płatnościami za czynsz.
Dodatkową zaletą miękkiej windykacji jest jej relatywnie niski koszt. Wydatki poniesione na wysłanie wezwań, zawiadomień czy na wymianę informacji z BIG InfoMonitor stanowią niewielki ułamek kosztów, które trzeba by ponieść np. na ewentualne procesy sądowe.
Wiele również wskazuje na to, że coraz więcej podmiotów zaczyna doceniać miękką windykację i z niej korzystać.
@RY1@i02/2010/228/i02.2010.228.208.0003.001.jpg@RY2@
Mariusz Hildebrand, prezes zarządu Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor
ROZMAWIAŁ KRZYSZTOF TOMASZEWSKI
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu