Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Milion na własny hotel

28 czerwca 2018

Można budować na własną rękę albo wykupić licencję. Warto postawić na dodatkowe usługi, ale kluczem do sukcesu będzie lokalizacja

W pierwszym kwartale roku zwiększyła się o 4 proc. Drugi kwartał według specjalistów był również dobry. Do tego za dwa lata spodziewany jest prawdziwy najazd kibiców w związku z Euro 2012. To dobra wiadomość dla właścicieli hoteli i pensjonatów oraz osób, które wciąż poszukują odpowiedzi na pytanie, w co zainwestować oszczędności życia z zyskiem.

A dobrze zlokalizowany hotel czy pensjonat zbudowany z pomysłem potrafi utrzymać rodzinę. Co więcej, by go otworzyć, wcale nie trzeba dysponować kapitałem w wysokości kilkudziesięciu milionów złotych. Szczególnie że koszty budowy w kryzysie spadły. W sieci ComfortExpress, która proponuje współpracę na zasadzie franczyzy, można go uruchomić, dysponując nieco ponad 1 mln zł.

- Dokładnie 1,3 mln zł trzeba wydać, by razem z nami otworzyć hotel z dziesięcioma w pełni urządzonymi pokojami oraz systemem informatycznym do zarządzania. Hotel dysponujący 60 pokojami pod klucz to wydatek rzędu 4,5 mln zł - wylicza Wioletta Kastrau, dyrektor handlowy w ComfortExpress.

Jak uważa Jacek Piasta, właściciel Hotelarskiej Firmy Eksperckiej, nie więcej wydamy, otwierając hotel na własną rękę. Jeśli marzy nam się ekonomiczny, czyli dwu- lub trzygwiazdkowy niewielki hotel z restauracją oraz zapleczem konferencyjnym lub gabinetem odnowy biologicznej, to wydatki wyniosą minimum 5 mln zł - dodaje.

- Warto stawiać na dodatkową ofertę, bo wówczas można liczyć na gości przez cały rok.

Trzeba tylko pamiętać, że hotel z zapleczem konferencyjnym powinien się znajdować najwyżej dwie godziny jazdy od najbliższego dużego miasta - mówi Jacek Piasta.

Przy biznesie prowadzonym na własną rękę omijają nas opłaty licencyjne. W sieci ComfortExpress jest to około 8 proc. przychodów.

- Opłata podlega negocjacjom - mówi Wioletta Kastrau. W zamian partner otrzymuje know-how, szkolenia dla siebie i personelu, księgę standardów oraz kontakt do sprawdzonych dostawców wyposażenia. - Oferujemy też wsparcie sprzedaży miejsc noclegowych. Zapewnienie kilku tysięcy potencjalnych klientów indywidualnych i firm dzięki podpisanym umowom lojalnościowym oraz podłączenie do polskich i światowych systemów rezerwacyjnych - mówi Wioletta Kastrau.

Otwierając hotel na własną rękę, nie stoimy na straconej pozycji. Wystarczy zatrudnić fachowca, który pomoże w przygotowaniu i realizacji inwestycji i nauczy nas, jak zarządzać obiektem. To kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych.

- Może to być 30 tys. zł, ale i 90 tys. zł. Wszystko zależy od wielkości projektu. Długość kontraktu waha się najczęściej od 3 do 6 miesięcy - mówi Jacek Piasta.

Jak dodaje, jeżeli inwestycja ma na celu utrzymanie rodziny, wówczas wystarczy, że będzie miała od 10 do 20 pokoi i restaurację. Jeśli natomiast chcemy tylko nadzorować prowadzenie hotelu, którego zarządzanie powierzymy menedżerowi, to wówczas obiekt powinien liczyć minimum 30 pokoi.

- Wówczas ryzyko niepowodzenia biznesu jest mniejsze - mówi Jacek Piasta.

Skąd jednak wziąć pieniądze? Środki z unijnej kasy na tego rodzaju inwestycje już się prawie wyczerpały. Pozostają banki. Te w kryzysie znacząco zaostrzyły warunki, na jakich przyznają wsparcie finansowe. Przeważnie wymagają minimum 30 proc. wkładu własnego. Nie znaczy to, że uzyskanie pieniędzy z banku jest niemożliwe.

- Na pewno łatwiej je uzyskać, współpracując z jedną z działających na rynku sieci. Niezależnie od tego kluczem jest prawidłowo przygotowany plan finansowy - mówi Adam Pilczuk, specjalista od pozyskiwania finansowania dla hoteli w Money Center.

Jak dodaje, dowodem na to są pożyczki udzielone w zeszłym roku sięgające nawet kilkudziesięciu milionów złotych.

A ile czasu przyjdzie nam czekać na zwrot z inwestycji, której budowa trwa około roku?

- W pierwszym roku trzeba liczyć się nawet ze stratą, bo często pojawiają się dodatkowe koszty. Dlatego przyjmuje się, że przy 15-letnim okresie kredytowania na zwrot z inwestycji czeka się około 12 lat - mówi Adam Pilczuk.

ComfortExpress natomiast ocenia ten czas na 6 - 8 lat.

Gdzie budować niewielki hotel, by był opłacalny? Najlepiej omijać Warszawę i największe miasta, gdzie nasycenie tego rodzaju obiektami jest już duże.

- Ale w miastach powiatowych oraz turystycznych miejscowościach wciąż brakuje infrastruktury - zauważa Jacek Piasta.

Aby rozpocząć inwestycję, trzeba uzyskać następujące dokumenty:

mapę do celów projektowych,

wypis i rysunki z rejestrów gruntu,

badania geologiczne,

warunki dostawy prądu, wody, gazu,

warunki drogowe.

Następnie wykonuje się projekt hotelu złożony z projektów:

architektury,

instalacji elektrycznej,

wentylacji,

c.o.,

instalacji wodno-kanalizacyjnej,

konstrukcji (do konstrukcji potrzebne są badania geologiczne).

Projekt musi zaopiniować:

sanepid,

straż pożarna.

Występujemy o pozwolenie na budowę, na które czekamy 65 dni. Kiedy obiekt jest wybudowany, następuje jego odbiór przez:

sanepid,

straż pożarną,

PIP,

Nadzór Budowlany: WINP (Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego).

Na końcu ma miejsce kategoryzacja obiektu.

@RY1@i02/2010/141/i02.2010.141.130.0001.001.jpg@RY2@

Polski rynek hotelowy wciąż jest nienasycony

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.