Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Firma

Klient zaoszczędzi, sprzedawca też zarobi

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

FIRMY CHĘTNIEJ WCHODZĄ z ofertą do serwisów grupowych, niż decydują się na tradycyjne akcje promocyjne. Jest to tańsze, a skala oddziaływania znacznie większa

Jeszcze kilka miesięcy temu za pośrednictwem serwisów grupowych można było kupić wyłącznie usługę w spa, u fryzjera czy w gabinecie odnowy. Dziś taniej można tam nabyć nocleg w luksusowym hotelu, wczasy nad morzem, a nawet coraz częściej produkty takie jak odzież czy AGD. W sumie można na nich znaleźć propozycje około 10 tys. przedsiębiorców. Nie dziwi to, jeśli wziąć pod uwagę, że najpopularniejsze serwisy grupowe odwiedza miesięcznie nawet 25 proc. internautów, sprzedają one nawet ponad 5 tys. kuponów tygodniowo, a ich obroty zwiększają się z miesiąca na miesiąc nawet o ponad 50 proc.

Dlatego rośnie też liczba tych sprzedawców usług czy towarów, którzy jeszcze raz chcą sprzedać swoją ofertę na stronach serwisu. Takie plany ma na przykład Sala Zabaw KidFun z Warszawy, która niecały miesiąc temu w ten sposób sprzedała ponad 1,2 tys. wejściówek do swojego parku z 75-proc. upustem.

- Chociaż nic na tym nie zarobiliśmy, to było warto. Po zakończeniu promocji otrzymaliśmy mnóstwo telefonów od klientów, którzy chcą u nas zorganizować urodziny dla dziecka czy zapisać swoje pociechy na półkolonie. Potraktowaliśmy to jako reklamę, która zorganizowana na własną rękę, na tą skalę kosztowałaby nas dużo więcej - tłumaczy Dorota Pawlak z Sali Zabaw KidFun.

Podobny plan powtórzenia oferty rabatowej ma warszawski salon Yumiko, który przez serwis grupowy pozyskał uczestników na kurs przedłużania rzęs. - W inny sposób w takim krótkim czasie nie pozyskalibyśmy tak dużej liczby chętnych. W sumie na kurs zapisało się 400 osób - tłumaczy przedstawiciel salonu Yumiko.

Serwisy grupowe nie kryją, że to one najwięcej zarabiają na prezentowanej ofercie, ale też, jak tłumaczą, ponoszą największe koszty w związku z marketingiem i obsługą sprzedaży.

- Pakiet marketingowy, który oferujemy partnerom, jest w cenach rynkowych wart kilkaset tysięcy złotych. Koszty obejmują nie tylko przygotowanie i wyświetlenie oferty na stronie, ale też mailing do kilku milionów subskrybentów biuletynu i akcję promocyjną w mediach społecznościowych - tłumaczy Artur Bednarz z Groupon.pl.

Ile więc kosztuje wzięcie udziału w takiej akcji? Na początek firma musi dać przynajmniej 50-proc. upust na swojej ofercie. Tego bowiem oczekuje serwis. Potem trzeba się jeszcze podzielić przychodami ze sprzedaży.

- Uzyskana kwota ze sprzedaży produktu jest dzielona zazwyczaj po połowie pomiędzy firmę i serwis. Faktyczna wartość prowizji jest negocjowana. Warto jednak dodać, że prowizja znajduje odzwierciedlenie w fakturze VAT za usługę pośrednictwa w sprzedaży, którą przedsiębiorstwo może wliczyć do kosztu uzyskania przychodu - wyjaśnia Artur Bednarz.

A jak można zaistnieć? W zasadzie są dwa sposoby. Firma sama może się zgłosić do serwisu z gotową propozycją, wypełniając formularz na jego stronie, lub to przedstawiciel handlowy serwisu zgłasza się do przedsiębiorstwa, proponując mu stworzenie ciekawej oferty dla użytkowników oraz zapewnienie wspólnemu projektowi dobrej oprawy marketingowej.

- To duże udogodnienie, bo nie trzeba wychodzić z firmy, by załatwić wszelkie formalności - mówi pracownik salonu Yumiko.

Ponieważ zainteresowanie ze strony firm jest duże, serwisy grupowe wprowadziły ostrą kontrolę ofert, by wyeliminować oszustów, którzy w ten sposób próbują sprzedać produkt po normalnej cenie, zawyżając ją, zanim zastosują obniżkę.

- Każda oferta trafia do wstępnej weryfikacji w dziale kontroli. Specjaliści sprawdzają ją nie tylko pod kątem wysokości rabatu i zgodności z rzeczywistością zaproponowanej ceny wyjściowej, ale też realności ustalonych warunków czy możliwości wywiązania się przez firmę z przyjętych zobowiązań. Zdarzają się też anonimowe telefony do firm z pytaniem o warunki realizacji konkretnej usługi oraz o jej cenę. Nawet połowa ofert przy pierwszej weryfikacji jest odrzucana i najczęściej wraca do ponownego przygotowania - tłumaczy Artur Bednarz.

Cały proces od rozpoczęcia rozmów z partnerem do pojawienia się jego oferty w serwisie trwa od 2 do 4 tygodni - dodaje Grażyna Stachowska ze spółki MyDeal.

Potem oferta z ustalonym celem oraz warunkami trafia w ręce grafików, copywriterów oraz specjalistów od marketingu. Ich zadaniem jest jak najlepsze przedstawienie atutów obiektu, zaplecza rekreacyjnego i wypoczynkowego oraz usług wchodzących w zakres oferty.

Nie wszystko sprzedaje się równie dobrze. Największym powodzeniem cieszą się obecnie pobyty w hotelach o wysokim standardzie oraz wczasy autokarowe. Niezależnie od sezonu natomiast, jak wynika z ustaleń MyDeal, wzięciem cieszą się usługi kosmetyczne, rozrywkowe oraz gastronomiczne.

Nawet jeśli produkt czy usługa są sprzedawane z kilkudziesięcioprocentowym upustem, i tak efekt marketingowy zwykle przewyższa koszty. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez GoDealla.pl., 63 proc. ankietowanych klientów serwisów grupowych wróciło bez promocji do miejsca, w którym zrealizowało kupon. Natomiast aż 95 proc. zadeklarowało, że choć raz poleciło swoim znajomym kupione z rabatem usługę lub produkt.

@RY1@i02/2011/140/i02.2011.140.130.0001.001.jpg@RY2@

Zakupy w serwisach grupowych

należy dokładnie określić liczbę kuponów, by potem nie okazało się, że nie jesteśmy w stanie obsłużyć wszystkich osób w wyznaczonym terminie,

warto zastrzec, że realizacja kuponu odbywa się po wcześniejszej rezerwacji wizyty,

prezentacja oferty odbywa się przynajmniej z 50-proc. upustem, a jej wystawienie kosztuje 50 proc. przychodu. Warto dokładnie przeanalizować, czy taka promocja się opłaca,

warto wprowadzić limit sprzedaży kuponów na jedną osobę. Klient, który kupi ich kilka, na pewno nieszybko przyjdzie skorzystać z usług w pełnej cenie.

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.