Zmora klientów i towarzystw
SĄ SYTUACJE, KIEDY ODSZKODOWANIE nie pokrywa szkody faktycznej i na ogół nie wystarcza na odtworzenie zniszczonych przedmiotów. Przed niedoubezpieczeniem można się zabezpieczyć, podpisując z ubezpieczycielem umowę zawierającą odpowiednie zapisy i stawki
"Pękła rura wodociągowa, zalane zostały środki obrotowe. Szkoda wyniosła 20 tys. zł. Oczywiście byłem ubezpieczony. Likwidacja szkody przebiegła bez zarzutów. Niestety, rozczarowała mnie wysokość otrzymanego odszkodowania. Zamiast 20 tys. zł otrzymałem 12 tys. zł! Nie wiem, jak to możliwe, skoro suma ubezpieczenia na polisie wynosiła 60 tys. zł!".
Z tego typu interwencjami zmaga się każdy ubezpieczyciel. Klienci czują się oszukani i w ten prosty sposób wyrabiają sobie opinię na temat zakładów ubezpieczeń. Niestety niepochlebną. Dlatego warto zastanowić się, z czego takie sytuacje wynikają. Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy zapoznać się z kilkoma ważnymi zasadami, jakie są stosowane w ubezpieczeniach majątkowych firm.
W polisach, takich jak ubezpieczenie mienia od ognia i innych zdarzeń losowych oraz od kradzieży z włamaniem i rabunku, funkcjonuje kilka systemów, na podstawie których zawierane są ubezpieczenia poszczególnych składników mienia. Niemalże każdy spotkał się z określeniami:
● system ubezpieczenia na sumy stałe,
● na pierwsze ryzyko,
● sumy zmienne.
Jakie są między nimi różnice? Najogólniej przyjmując, określa się, że system ubezpieczenia to sposób ustalenia sumy ubezpieczenia. W praktyce ubezpieczeniowej najczęściej stosowany jest system ubezpieczenia na sumy stałe, zwłaszcza w przypadku ubezpieczeń ogniowych. Można go nazwać systemem pełnej wartości. Suma ubezpieczenia określana w umowie powinna odpowiadać pełnej wartości mienia zgłaszanego do ubezpieczenia.
Podanie przez klienta sumy ubezpieczenia na niższym poziomie od faktycznej wartości ubezpieczonego przedmiotu, czyli niedoubezpieczenie, powoduje określone konsekwencje - odpowiedzialność proporcjonalną (zasadę proporcji). I właśnie z taką sytuacją mieliśmy do czynienia u klienta, który poczuł się rozczarowany wysokością otrzymanego odszkodowania.
W opisanej przez nas sytuacji suma ubezpieczenia wynosiła 60 tys. zł, faktyczna wartość mienia natomiast 100 tys. zł. To oznacza, że wysokość niedoubezpieczenia to 40 tys. zł
W przypadku ubezpieczenia mienia w systemie sum stałych przy wypłacie odszkodowania zakłady ubezpieczeń stosują zasadę proporcji (odpowiedzialność proporcjonalna): odszkodowanie zmniejsza się w takim stosunku, w jakim zadeklarowana suma ubezpieczenia pozostaje do wartości faktycznej mienia. W naszym przykładzie:
Suma ubezpieczenia / Faktyczna wartość mienia
60 tys. zł / 100 tys. zł = 3/5
Odszkodowanie wyniesie:
3/5 x 20 tys. zł = 12 tys. zł.
Jak widać, w przypadku niedoubezpieczenia odszkodowanie nie pokrywa szkody faktycznej i na ogół nie wystarcza na odtworzenie zniszczonych przedmiotów.
Dlatego tak ważne jest właściwe określenie przez klienta wysokości przewidywanej najwyższej wartości mienia w okresie ubezpieczenia oraz przyjęcie zasady natychmiastowego doubezpieczenia w momencie, gdy wartość posiadanego mienia ulega zwiększeniu, przekraczając jednocześnie poziom sumy ubezpieczenia zapisanej na polisie.
Zasada proporcji nie grozi również tym klientom, którzy ubezpieczają swoje środki obrotowe w systemie sum zmiennych. Należy jednak pamiętać, że system ten dotyczy wyłącznie środków obrotowych. W tym systemie klient podaje wartość środków obrotowych odpowiadającą maksymalnej ich wartości dziennej w okresie ubezpieczenia i na tej podstawie oblicza się roczną składkę. Klient jednak płaci jej część - w zależności od firmy ubezpieczeniowej 50 - 80 proc. Ostateczne rozliczenie składki następuje po zakończeniu okresu ubezpieczenia przy uwzględnieniu rzeczywistych stanów magazynowych w okresie ubezpieczenia. Zaletą systemu sum zmiennych jest zapewnienie klientowi maksymalnej ochrony mienia, którego wartość ulega licznym wahaniom, np. towaru sezonowego. Jeżeli zdarzyłaby się sytuacja, w której faktyczna wartość mienia w jednym dniu wybranego miesiąca byłaby większa od sumy ubezpieczenia i wystąpiłaby w tym dniu szkoda, klient otrzymałby odszkodowanie maksymalnie do sumy ubezpieczenia. W ubezpieczeniu według sum zmiennych nie występuje bowiem zasada proporcji.
Klient z naszego przykładu mógł zatem uniknąć niedoubezpieczenia, wskazując wyższą sumę ubezpieczenia (alternatywnie doubezpieczając się w okresie trwania umowy, jeśli wartość środków obrotowych wzrastała) lub ubezpieczając środki obrotowe w systemie sum zmiennych.
Ostatni system tzw. pierwszego ryzyka jest najczęściej stosowany w przypadku ubezpieczenia mienia od kradzieży z włamaniem, mienia od wandalizmu. W systemie tym klient zgłasza do ubezpieczenia taką wartość mienia, która powinna odpowiadać przewidywanej maksymalnej wielkości straty, jakiej może on doznać w następstwie jednego zdarzenia ubezpieczeniowego. Odszkodowanie jest w tym systemie równe szacowanej maksymalnej szkodzie rzeczywistej bez względu na to, czy wartość faktyczna mienia była w momencie wypadku losowego równa sumie ubezpieczenia, czy też niższa od niej. Zatem w ubezpieczeniu na pierwsze ryzyko nie ma zagrożenia niedoubezpieczenia. Pamiętać oczywiście należy, że górną granicą odpowiedzialności towarzystwa ubezpieczeniowego jest suma ubezpieczenia.
Dlaczego zatem klienci w przypadku ubezpieczenia mienia w systemie sum stałych nie podają sum ubezpieczenia w wysokościach odpowiadających wartości mienia? Powodów jest wiele - klient nie boi się dużej szkody, twierdzi, że cały czas jego firma jest dozorowana, chce zapłacić mniej itd. Klienci obniżają sumy ubezpieczenia, kierując się wspomnianymi wcześniej zasadami pierwszego ryzyka. Zapominają przy tym, że ogień trawi wszystko, złodziej wszystkiego nie weźmie (np. tynku ze ścian czy szafy wnękowej), dlatego ubezpieczenie od kradzieży z włamaniem zawiera się zwykle w systemie na pierwsze ryzyko, a ubezpieczenie od ognia - sum stałych.
● Nie zaniżać wartości ubezpieczanego majątku.
● Jeśli dojdzie do zdarzenia losowego i ubezpieczyciel wypłaci nam odszkodowanie, suma ubezpieczenia jest automatycznie pomniejszona o wypłaconą kwotę. Należy pamiętać o podwyższeniu jej do poziomu wyjściowego (doubezpieczenie).
● W przypadku zwiększenia wartości mienia - modernizacji, zakupu - zgłaszać to niezwłocznie ubezpieczycielowi w celu dokonania doubezpieczenia (niektóre towarzystwa oferują możliwość włączenia klauzuli automatycznego pokrycia, dzięki której nowo zakupione mienie zostaje objęte ochroną od dnia jego zakupu; zgłoszenie do firmy ubezpieczeniowej może nastąpić w terminie późniejszym, w zależności od towarzystwa od 30 do 120 dni).
● W przypadku większości towarzystw ubezpieczeniowych istnieją również zapisy w ogólnych warunkach mówiące o tym, że jeżeli w dniu szkody niedoubezpieczenie nie przekracza 20 proc. towarzystwo wypłaca całość odszkodowania. Jeżeli takiego zapisu w ogólnych warunkach ubezpieczenia nie ma, warto poprosić o jego włączenie jako dodatkowej klauzuli. Takie rozwiązanie uchroni nas dodatkowo przed rosnącymi w ciągu trwania ochrony cenami odtworzenia (nie powinny jednak przekroczyć w ciągu roku 20 proc.).
● W przypadku środków obrotowych warto również zapytać ubezpieczyciela, czy można wybrać ich ubezpieczenie w systemie sum zmiennych.
Magdalena Kanarek
biuro ubezpieczeń małych i średnich przedsiębiorstw Ergo Hestii
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu