Polscy przedsiębiorcy uciekają na Wyspy - od czego zacząć?
Pierwszym krokiem do zarejestrowania jednoosobowej firmy w Wielkiej Brytanii jest uzyskanie National Insurance Number niezbędnego m.in. do rozliczania VAT. Można to zrobić w jednym z wyznaczonych Job Center
W Wielkiej Brytanii firmę może zarejestrować osoba, która rozpoczyna tu prowadzenie działalności gospodarczej lub pragnie rozszerzyć zasięg tej działającej już w Polsce o Wyspy Brytyjskie. Głównie mali przedsiębiorcy widzą szansę na zmniejszenie obciążeń podatkowych dzięki przeniesieniu firmy. Dodatkową motywacją jest dla nich niższy VAT - 20 proc. zamiast 23 proc. - na różne towary oraz ucieczka przed wysokimi składkami ZUS. To tylko niektóre z korzyści wynikających z przeniesienia firmy do Zjednoczonego Królestwa.
Napływ Polaków do Wielkiej Brytanii stworzył nowy rynek zbytu na polskie produkty i usługi. Z sukcesem niszę w dostawie niezbędnych dóbr wykorzystują polscy przedsiębiorcy, którzy chętnie wkraczają na rynek brytyjski ze swoją ofertą, często kierowaną do mieszkających tam rodaków.
Niektórzy samozatrudnieni (self-employed) w Polsce np. fryzjerzy, kosmetyczki, ślusarze, elektrycy, postanawiają przenieść się na Wyspy i tu rozwijać działalność. Głównym motywem jest perspektywa wyższych zarobków, ale nie tylko. W Zjednoczonym Królestwie firmę zakłada się łatwo i szybko.
Przenosząc działalność na Wyspy Brytyjskie, możemy spodziewać się także innych profitów - mniejszej biurokracji i życzliwszego nastawienia organów kontrolnych. Formalna rejestracja firmy to również korzyści w przyszłości, ponieważ do brytyjskiego systemu emerytalnego jesteśmy automatycznie zakwalifikowani już po pięciu latach pracy. Wizja pobierania emerytury w funtach jest bardzo kusząca i przekonuje wielu polskich przedsiębiorców.
Pierwszym krokiem do zarejestrowania jednoosobowej firmy (nie dotyczy to rejestrowania spółek) na Wyspach jest uzyskanie National Insurance Number (NIN) niezbędnego m.in. do rozliczania VAT. Można to zrobić w jednym z wyznaczonych Job Center. Proces przyznania numeru jest prosty, wystarczy zadzwonić i umówić się na spotkanie z urzędnikiem. Ten poprosi nas o okazanie: dowodu osobistego, potwierdzenia adresu zamieszkania, wyciągu z rachunku bankowego (bank statement) wykazującego nasze wpływy, kontraktów z potencjalnymi klientami, wystawionych dotychczas faktur (invoices), a także rachunków za zakupy na poczet biznesu. Numer jest indywidualny i unikatowy, przyznawany bezpłatnie i jest odpowiednikiem polskiego NIP. Od składek, które płacimy na ubezpieczenie, zależy wysokość naszych zasiłków i emerytury. Jeśli nie otrzymamy NIN, nie możemy legalnie prowadzić działalności gospodarczej. Dlatego w takiej sytuacji warto ponowić próbę i zgłosić się raz jeszcze do Job Center. Ważne jest, aby udokumentować urzędnikowi, że potrzebujemy NIN ze względu na prowadzenie działalności, a nie ze względu na benefity.
Założenie spółki z o.o.
Jeśli z jakichś powodów nie otrzymaliśmy NIN i nie chcemy powtarzać procedury, rozwiązaniem jest założenie spółki z o.o. (limited). Zarejestrujemy ją w 24 godziny, wystarczy unikatowa nazwa, która nie istnieje jeszcze w Companies House, adres zamieszkania, dane osobowe dyrektora i akcjonariusza (może to być nawet jedna osoba).
Biuro, konto i dokumenty
Choć w Wielkiej Brytanii bez problemu wynajmiemy powierzchnie biurowe, to większość self-employed rejestruje firmę w miejscu zamieszkania. To tanie i szybkie rozwiązanie.
Jako obywatele Unii Europejskiej nie będziemy mieli także kłopotów z założeniem firmowego konta bankowego. Formalności są zbliżone do tych, które obowiązują w Polsce. W banku powinniśmy mieć przy sobie dokument tożsamości, potwierdzenie adresu (np. kontrakt o wynajmie mieszkania), bank statement z innego banku oraz pismo z HM Revenue & Customs (odpowiednik polskiego urzędu skarbowego).
Kiedy uzyskamy już National Insurance Number, możemy starać się o certyfikat A1 wymagany przez polski ZUS do zdjęcia obowiązku podatkowego w kraju. Niestety, czas oczekiwania na decyzję urzędu w tej sprawie to w praktyce nawet 6 miesięcy. Powinniśmy liczyć się także z wyrywkowymi kontrolami, co przedłuża proces zdjęcia obowiązku podatkowego w Polsce.
Ile zaoszczędzimy
Przedsiębiorcy, którym bez przeszkód udało się przenieść siedzibę na Wyspy, a ich obrót roczny wynosi średnio 50 tys. zł (ok. 10 tys. funtów), mogą sporo zaoszczędzić. Składki na ZUS i ubezpieczenie zdrowotne dla osoby prowadzącej własną działalność gospodarczą w Polsce to wydatek do 981,26 zł miesięcznie, czyli ponad 10 tys. zł rocznie. Tymczasem w Wielkiej Brytanii dla self-employed opłaty wynoszą 137,80 funtów na rok (ok. 689 zł), plus 250 funtów dodatkowego ubezpieczenia, które jest obowiązkowe od zarobków powyżej 5595 funtów rocznie.
W sumie opłaty roczne na ZUS w Polsce to wydatek ponad 10 tys. zł na rok, a w UK to 387,5 funtów, czyli ok. 1937 zł. Zatem już po dwunastu miesiącach od przeniesienia siedziby naszej firmy na Wyspy oszczędzamy ponad 8000 zł. To suma, którą każdy przedsiębiorca może zainwestować np. w rozwój firmy, a nie przeznaczać na wysokie opłaty.
Jakie odliczenia
W UK przedsiębiorców obowiązują trzy progi podatkowe, w zależności od wysokości rocznych zarobków i wynoszą odpowiednio: 21 proc., 32,5 proc. i 30 proc. [Przykład]
Bez względu na to, czy prowadzimy działalność w domu, czy też wynajmujemy osobny lokal, wolno nam odliczyć procent za opłaty związane z biurem. Chodzi m.in. o internet, telefon, elektryczność, narzędzia i materiały, przejazdy oraz koszty marketingowe (np. hosting).
Bariery można pokonać
Gąszcz przepisów i zawiłe procedury podatkowe mogą okazać się niejasne i skomplikowane. Nie poprzestawajmy na radach rodziny czy znajomych, którzy chętnie dzielą się z nami swoją wiedzą, choć nie zawsze są wykwalifikowanymi księgowymi znającymi warunki panujące na rynku zagranicznym. Pamiętajmy, że jeden błąd może spowodować konsekwencje prawne w przyszłości. Gdy działalność mamy zamiar prowadzić za granicą, dodatkową barierą jest znajomość języka, a w szczególności specyfiki przepisów prawa. Pomocne w dopełnieniu wszelkich formalności są lokalne biura rachunkowo-księgowe, które ułatwią płynne założenie czy przeniesienie firmy i doskonale znają specyfikę rynku. Jednak zanim podpiszemy umowę o współpracy, sprawdźmy wiarygodność takiego biura. Jeśli trafimy na nieuczciwych lub nierzetelnych pośredników, powinniśmy liczyć się ze stratami finansowymi i stratą czasu.
Uwaga na sprytnych pośredników
W dopełnieniu formalności związanych z przeniesieniem firmy Polacy korzystają z usług biur doradztwa finansowo-podatkowego. Choć dzięki temu zyskują realne szanse na szybkie zwiększenie dochodów przedsiębiorstwa, to nieostrożni mogą paść ofiarą nieuczciwych pośredników łamiących prawo.
Działanie nieuczciwych pośredników, którzy oferują pomoc w załatwieniu formalności, jest proste. W zamian za ustaloną z góry kwotę rejestrują przedsiębiorcę w firmie w UK jako swojego fikcyjnego pracownika, najczęściej trudnego do zweryfikowania marketingowca, który fikcyjne wynagrodzenie odbiera wyłącznie w gotówce. Potem dochodzi do wystąpienia do Job Center o przyznanie National Insurance Number. Urzędnicy podczas weryfikacji przed przyznaniem NIN zazwyczaj szybko orientują się, że adres korespondencyjny podany przez petenta używany jest także przez kilkadziesiąt innych osób. Próbując dotrzeć do petenta i umówić obowiązkowe spotkanie, natrafiają jedynie na głuchy telefon. Pamiętajmy, że nie ma innej drogi do otrzymania tego numeru, jak osobiste spotkanie z urzędnikiem, które możemy umówić telefonicznie w dogodnym dla nas terminie. W konsekwencji NIN nie zostaje przyznany, a nasze nazwisko trafia na czarną listę. Ponowne starania o przyznanie numeru pozwalającego rozpocząć działalność są niezwykle mozolne i długotrwałe.
Bez NIN przedsiębiorca nie uzyska certyfikatu A1 wymaganego przez polski ZUS do zdjęcia obowiązku podatkowego w kraju. Przedstawienie certyfikatu w Polsce da się odwlekać, nadużywając cierpliwości urzędników przez rok lub dwa. Gdy jednak dalsze przeciąganie sprawy staje się niemożliwe, a numeru brytyjskiego nadal nie posiadamy, bo trudno odzyskać wiarygodność, musimy zapłacić zaległe składki ZUS z odsetkami. Oczywiście wcześniej uiszczonej opłaty za "pomoc" pośrednik nie zwraca.
Zanim podejmiemy współpracę z pośrednikiem, powinniśmy dokładnie sprawdzić jego reputację oraz uprawnienia do wykonywania zawodu. Warto zwrócić uwagę na stronę www, zadać sobie dodatkowy trud i poszukać informacji na jego temat na forach internetowych czy wśród znajomych przedsiębiorców. Obietnicę pośredników załatwienia sprawy wyłącznie drogą elektroniczną, bez konieczności przebywania w UK, powinniśmy traktować nie jako superofertę, ale znak ostrzegawczy przed oszustem.
Sposób na sklep czy restaurację
Przykłady praktyk nieuczciwych doradców finansowych można mnożyć. Często padają pytania m.in. o szanse zarejestrowania na terenie Wielkiej Brytanii sklepu czy restauracji i opłacania brytyjskich podatków oraz składek na ubezpieczenie społeczne. Istnieje wiele biur, które chętnie podejmą się tu pośrednictwa. Niestety wkrótce okazuje się, że jest to niemożliwe, a opłaty pobranej przez pośrednika już nie zobaczymy. Dlaczego takich rejestracji nie udaje się sfinalizować? O tym, w którym państwie powinniśmy odprowadzać podatek w przypadku self-employed czy limited, decyduje wielkość obrotów, liczba klientów oraz czas przebywania na terenie danego kraju w ciągu roku. Nie możemy rozliczać w Wielkiej Brytanii podatków od osób, które tam nie pracują, nie mieszkają, a często nawet nie były. Podobnie nie możemy odprowadzać podatku od firmy, jeśli działa ona w 100 proc. na terenie kraju innego niż UK, ponieważ wszystkie jej przychody i koszty tam są generowane i powinny być rozliczane na miejscu. W przypadku sklepów czy restauracji mamy do czynienia właśnie z taką sytuacją. Zarówno sklep, pracownicy, jak i klienci są w Polsce, więc nie ma podstawy prawnej do rozliczeń za granicą.
Sytuacja każdej firmy jest inna i czasem pozornie nieznaczący fakt może zaważyć na możliwości lub odmowie rejestracji firmy i prowadzenia działalności w Wielkiej Brytanii.
PRZYKŁAD
Przyjazne podatki
Jedna z polskich dobrze prosperujących firm sprzedaje papierosy elektroniczne. Swój towar kupuje w Chinach, a rozprowadza nie tylko w Polsce, lecz także na różnych rynkach europejskich m.in. niemieckim, hiszpańskim i brytyjskim. Kiedy działała w Polsce, trudno było planować kolejne inwestycje ze względu na brak gotówki, którą pochłaniały w dużej mierze system podatkowy i ubezpieczeniowy. Jej młodzi właściciele zdecydowali sie przenieść działalność na Wyspy. Zakładając partnership (wspólnicy, każdy jest self-employed) i dzieląc zyski w wysokości 14 tys. funtów pomiędzy siebie, nie zapłacili nawet funta podatku dochodowego!
@RY1@i02/2012/171/i02.2012.171.215000700.803.jpg@RY2@
Monika Sharma, właścicielka biura księgowo-doradczego Mega Business Services Ltd.
Monika Sharma
właścicielka biura księgowo-doradczego Mega Business Services Ltd.
część 1
Masz pytanie? Napisz:
Za tydzień omówimy ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej w Wielkiej Brytanii
W poniedziałek w tygodniku KSIĘGOWOŚĆ I PODATKI o tym
jak firmy w Anglii rozliczają VAT
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu