Wybieramy rachunek
Koszty to tylko jeden z czynników, na który powinien zwracać uwagę właściciel firmy, decydując się na konto niezbędne przy jej prowadzeniu
Usługi bankowe nie są tanie, dlatego trudno się dziwić, że koszty to najważniejszy czynnik, na jaki właściciele firm zwracają uwagę przy ich wyborze.
Do najważniejszych prowizji, pobieranych przez bank należy opłata za samo prowadzenie rachunku. Wiele banków rezygnuje z jej pobierania, jak na przykład mBank, Idea Bank czy ING Bank Śląski. W zamian jednak liczyć się należy z wyższymi prowizjami za kartę debetową, przelewy czy wypłaty z bankomatów. W mBanku prowizja za kartę to 3,50 zł miesięcznie, a każda wypłata z bankomatu kosztuje 2 zł. Również ING Bank Śląski, w przypadku najprostszego Konta z Lwem Direct, pobiera prowizję za kartę debetową w wysokości 7 zł, choć trzeba mu oddać sprawiedliwość, bo prowizji za kartę można uniknąć, wykonując transakcje bezgotówkowe na kwotę min. 300 zł miesięcznie.
Natomiast inne banki każą sobie płacić za prowadzenie konta, ale w zamian pozostałe usługi albo są tanie, albo nie kosztują już nic. Dobrym przykładem może tu być konto Biznes Debiut 18 w PKO BP. Prowizja to 14 zł miesięcznie, ale można jej uniknąć, utrzymując dodatnie saldo w wysokości 500 zł.
Taka konstrukcja tabeli opłat nie jest jednak regułą. Prowizja za utrzymanie rachunku Srebrnego w Raiffeisen Banku wynosi 18 zł. Dopiero saldo wynoszące minimum 40 tys. zł umożliwia uniknięcie tej stałej opłaty.
Warto zwrócić uwagę na rachunek w Idea Banku. Konto Firma To Ja charakteryzuje się brakiem opłat za utrzymanie oraz za najważniejsze usługi.
Nie bez znaczenia jest dostępność usług. Wspomniany Idea Bank ma bardzo tanią ofertę dla małych firm, jednak dysponuje niewielką liczbą oddziałów. Oczywiście w dzisiejszych czasach większość operacji na koncie wykonywana jest zdalnie, za pośrednictwem internetu czy telefonu, ale bywają sytuacje, gdy osobista wizyta w banku jest nieodzowna.
Mówiąc o dostępności i niewielkiej liczbie oddziałów nie sposób nie wspomnieć o mBanku, który swoich oddziałów nie ma w ogóle, a kioski mBanku to rzadkość, dostępna tylko w największych ośrodkach. Wszelkie kontakty odbywać się mogą właściwie tylko drogą pocztową, telefoniczną i internetową, co nieraz komplikuje sprawę. Choćby w sytuacji, gdy firma w innej instytucji zaciąga kredyt i potrzebuje potwierdzonych wyciągów. Wizyta w banku, podczas której od ręki można by je uzyskać, nie wchodzi w grę. MBank wybrnął z kłopotu, jeżeli chodzi o wpłaty gotówki, co ważne jest dla detalistów, np. właścicieli sklepów czy restauracji. Udostępnił możliwość wpłat w oddziałach siostrzanego MultiBanku, choć wiąże się to z prowizją. Bezpłatne są wpłaty we wpłatomatach własnych, ale tych jest mało.
Większość banków pobiera prowizje od wpłat. Choć i tu są wyjątki, jak choćby Bank Pocztowy.
Jak widać to, że konto w którymś banku jest tanie, nie znaczy, że będzie najlepsze. Wszystko zależy od tego, z jakich konkretnie usług banku będziemy korzystać. Warto więc najpierw przeanalizować swój biznes i ocenić, które usługi najczęściej będą nam potrzebne. Na tej podstawie dopiero powinniśmy decydować, które konto jest najtańsze, a następnie po przefiltrowaniu ofert zdecydować o wyborze banku.
@RY1@i02/2012/023/i02.2012.023.13000040k.802.jpg@RY2@
Oferta kont dla małych firm
Jacek Uryniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu