Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Firma

Catering motorem napędowym polskiej gastronomii

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Rynek gastronomiczny rośnie w tempie 2-3 proc. rocznie. W ubiegłym roku jego wartość wyniosła już 23 mld zł

Eksperci przyznają, że duży wpływ na stały wzrost sektora ma segment cateringowy, którego wartość ocenia się już na ok. 5 mld zł. Jest to efektem przede wszystkim zmiany stylu życia Polaków oraz ich nawyków żywieniowych. Coraz dłuższe godziny pracy, brak czasu wolnego w weekendy sprawia, że wolimy zamawiać jedzenie na wynos do domu czy firmy, niż chodzić na obiad albo kolację do restauracji. Na tym rynku działa już ok. 9-10 tys. firm. Dlatego zdobycie stałych odbiorców nie jest łatwe. Chyba że znajdzie się niszę albo uruchomi biznes w jednej z najszybciej rosnących nisz na tym rynku, czyli cateringu dietetycznym. Tu ciągle jest pole do popisu, zwłaszcza w mniejszych miastach, które nie zostały jeszcze tak bardzo opanowane przez firmy specjalizujące się w dostawach dietetycznego jedzenia.

Jak mówią przedsiębiorcy z branży, wbrew pozorom uruchomienie takiego biznesu nie jest łatwe. - Klienci oczekują bowiem pomocy w chudnięciu. A to wiąże się z zatrudnieniem na stałe dietetyka, który będzie ustalał i dbał o serwowane menu - wyjaśnia pracownik Time4diet.pl. To powoduje dodatkowe koszty - średnio od 2,5 do 4 tys. zł miesięcznie w zależności od miasta. Dobrze jest też przygotowywać menu w oparciu o popularne w kraju i na świecie diety. - Najlepiej zaproponować kilka wariantów diet dla osób, które chcą dostarczać dziennie do organizmu tylko 800 kcal, 1000 kcal, 1500 kcal czy 2000 i 2500 kcal. Szeroki wybór jest o tyle ważny, że klientami coraz częściej zostają osoby regularnie uprawiające sport, w tym zwłaszcza kulturystykę - podkreśla właściciel jednej z cateringowych firm dietetycznych z Warszawy.

Nasi rozmówcy podpowiadają, że warto przygotować cennik, w którym koszty dostaw będą uzależnione od długości trwania umowy z klientem. Chodzi o to, by najdrożej wychodziły dostawy przez krótki okres, a preferowane były umowy na kwartał i więcej. Podpowiadają również, że biznes jest opłacalny, gdy za pięć posiłków dziennie klient zapłaci minimum 45 zł.

- Zaletą działania w tej branży jest to, że klienci nie zamawiają dań okazjonalnie. Ponad połowa naszych klientów oczekuje dostaw pięć razy dziennie, czyli wszystkich posiłków, jakie zamierza spożywać w ciągu dnia - mówi przedstawiciel Time4diet.pl.

Ale nie tylko działając w niszy można dobrze funkcjonować na tym coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Innym sposobem jest nawiązanie współpracy z firmami eventowymi, zwłaszcza tymi, które nie mają własnego działu gastronomicznego. Choć warto swój telefon zostawić również takim, które oferują kompleksowe przygotowanie imprezy. Zawsze bowiem może trafić się duże zlecenie, przy realizacji którego trzeba będzie się posiłkować podwykonawcami. To o tyle dobry pomysł, ze liczba eventów w Polsce stale rośnie. A jak wyjaśnia właściciel firmy specjalizującej się w dostawie kanapek, dostarczenie ich w liczbie 20-30 tys. na koncert daje przychód w wysokości od 4 do 10 tys. zł.

W przypadku firm cateringowych nastawiających się na obsługę bankietów i innych uroczystości istotne jest jednak zaproponowanie szerokiego wyboru dań. Inaczej liczba zleceń w skali roku może być ograniczona. Co więcej zimą menu powinno różnić się od serwowanego latem.

Eksperci doradzają, by nawet 70-80 proc. przychodów generowanych było z bankietów i eventów. Wówczas jest większa szansa na utrzymanie płynności finansowej firmy i obrotów w skali roku na poziomie przekraczającym 100 tys. zł. W osiągnięciu sukcesu pomaga stała współpraca z klientami biznesowymi. Pochodzące od nich zlecenia wciąż mają najwyższą wartość.

@RY1@i02/2014/120/i02.2014.120.13000050e.802.jpg@RY2@

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.