Tworzenie grup producentów trudniejsze, niż sądzili rolnicy
FUNDUSZE UE Pod koniec czerwca ma ruszyć nabór wniosków o dofinansowanie grup producenckich w ramach PROW 2014-2020. Wiele wskazuje jednak na to, że po pieniądze sięgnie niewiele z nich
Nowy budżet unijny zakłada udzielanie pomocy wyłącznie nowo powstałym grupom producentów, czyli tym utworzonym po 1 stycznia 2014 r. Do tego członkowie nowej grupy nie mogą mieć przeszłości w grupach producentów rolnych powstałych po 1 maja 2004 r. Od stycznia 2014 r. powstało w sumie ponad 40 grup. To niewiele, biorąc pod uwagę, że w samym 2013 r. zostało ich utworzonych ponad 460, a rok wcześniej ponad 200.
Ostre rygory
By grupa mogła się ubiegać o dofinansowanie, musi zostać uznana wraz z planem działalności na pięć lat, czyli na cały okres, na który jest przewidziana dotacja, przez dyrektora oddziału terenowego Agencji Rynku Rolnego. Obowiązek ten muszą spełnić również te grupy, które wcześniej zatwierdziły biznes plan u marszałka województwa. Taka możliwość istniała do grudnia 2015 r. - Do tego od takich grup wymaga się, by potwierdziły swoją aktywność. Chodzi o sprzedaż poprzez nią 80 proc. produkcji realizowanej przez jej członków - informuje Andrzej Machowicz z Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Poznaniu.
Ale to niejedyna trudność, z którą muszą się zmierzyć nowe organizacje, które zamierzają sięgnąć po dofinansowanie z UE. Formularz biznesplanu, który muszą przedstawić grupy, jest dostępny dopiero od kwietnia tego roku. Tymczasem dokument trzeba złożyć do 18 czerwca. Czasu jest więc niewiele.
- W tym roku uznane zostały na razie dwie grupy producentów. W oddziałach terenowych toczy się dziewięć postępowań w takich sprawach - wyjaśnia Karolina Dziewulska-Siwek, rzecznik prasowy Agencji Rynku Rolnego.
Stworzenie biznesplanu i wypełnienie formularza to też nie lada wyzwanie, mimo że po majowej aktualizacji nowa wersja zawiera mniej rubryk do wypełnienia. Nadal jednak jest to pracochłonne. - W formularzu należy bowiem wymienić na przykład wszystkie działki produkcyjne należące do członków grupy, co jest nie lada wyzwaniem, np. w przypadku mocno rozdrobnionej uprawy zbóż czy rzepaku. W efekcie w przypadku jednej z grup, której doradzam, złożonej z 11 członków, musiałem wpisywać w dokument aż 280 działek. W sumie lista zajęła jedną trzecią dokumentu - komentuje Andrzej Machowicz. Tymczasem wiedzę na ten temat ma ARiMR. Ułatwieniem byłoby więc podanie w formularzu tylko ogólnej wielkości upraw przypadającej na jednego członka.
Zdobycie dokładnych danych na temat posiadanych działek od członków grupy też często nie jest łatwe, chociażby dlatego, że wielu rolników prowadzi produkcję nie na swoich gruntach i często osiąga plony kilkukrotnie większe, niż wynika to z ich stanu posiadania.
Wspólny cel
Trudności w ustaleniu biznesplanu dostarcza też zmiana celu w nowym PROW, na który mogą być przeznaczone fundusze. Ma on służyć wszystkim członkom tworzącym grupę. To zmiana w stosunku do zasad z PROW 2007-2013.
Jak zauważa Mikołaj Baum, prezes zarządu firmy doradczej Agraves, w dalszym ciągu wielu grupom producentów ciężko jest przestawić się mentalnie na działania realizujące cele wsparcia finansowego, czyli m.in. podejmowanie wspólnych przedsięwzięć, w tym wspólne wprowadzanie towarów do obrotu. - Te zagadnienia są wciąż lekceważone przez grupy i stwarzają realny problem dla ich funkcjonowania. Istnieje też sporo innych obszarów wymagających poprawy, takich jak dyscyplinowanie członków niewywiązujących się z zobowiązań czy komunikowanie się wewnątrz grupy - dodaje.
Ustawa o grupach producentów rolnych i ich związkach z końca 2015 r. dokładnie określa listę celów, dla których może zostać ona powołana. Zgodnie z przepisami producenci mogą się organizować, by dostosować produkty rolne i proces produkcyjny do wymogów rynkowych, wspólnie wprowadzać towary do obrotu, w tym przygotowywać je do sprzedaży, centralizować sprzedaż i dostawy do odbiorców hurtowych, stanowić wspólne zasady dotyczące informacji o produkcji ze szczególnym uwzględnieniem zbiorów i dostępności produktów rolnych, rozwijać umiejętności biznesowe, marketingowe oraz organizować i ułatwiać proces wprowadzania innowacji, a także działać na rzecz ochrony środowiska naturalnego.
- Członkowie grupy muszą opracować metodę realizacji każdego z tych celów. Do tego w każdym roku muszą podejmować inicjatywę polegającą na realizacji zadania. Wyzwaniem jest też oszacowanie kosztów, które pochłonie prowadzona działalność - wyjaśnia Mikołaj Baum.
Tymczasem, jak zauważają eksperci, przez pięć lat, czyli czas, na jaki jest zawiązywana grupa, w rolnictwie może wiele się zmienić. Przykładem mogą być choćby ceny produktów rolnych i zapotrzebowanie na nie. - Sporządzenie zbyt ambitnego i szczegółowego biznesplanu rodzi ryzyko, że nie uda się go wypełnić. Zbyt ogólny może z kolei nie znaleźć akceptacji u dyrektora oddziału terenowego ARR - tłumaczy Adam Patkowski, prezes zarządu firmy IDFS, która stworzyła Agrego.
Bolesne skutki
Konsekwencje są poważne. Skutkują zmniejszeniem lub odebraniem dotacji udzielanych w formie ryczałtu procentowego naliczanego od wartości przychodów netto pochodzących ze sprzedaży towarów. Przy czym w każdym roku ten odsetek jest inny - w pierwszym wynosi 10 proc., a w ostatnim 4 proc. Limit pomocy w każdym roku pięcioletniej pomocy pozostaje jednak ten sam - 100 tys. euro.
By biznesplan został zaakceptowany przez dyrektora ARR, musi określać też rodzaj szkoleń i doradztwa, z którego będą korzystali członkowie grupy. - A dokładnie jakie zagadnienia będą przedmiotem szkoleń i w jakich obszarach będzie realizowane doradztwo w gospodatsrwach członków- dodaje Andrzej Machowicz. Poza tym grupy zapominają, że muszą mieć status mikro, małego lub średniego przedsiębiorstwa. W przypadku mikro wiąże się to z obrotami rocznymi lub sumą bilansową na poziomie 2 mln euro i zatrudnieniem do 10 osób. Wynika z tego, że grupa musi stworzyć stanowisko pracy chociażby na część etatu. To wszystko ma służyć temu, by grupy faktycznie powstawały i działały, a nie jak ostatnim razem - były zawiązywane tylko na poczet pozyskania dotacji z Unii.
- W Polsce rolnictwo jest bardzo mocno rozdrobnione. Zaledwie 2-3 proc. gospodarstw prowadzi działalność w ramach grup. Dla porównania w Niemczech, Holandii, Francji czy Danii ten odsetek oscyluje w granicy 80 proc. - komentuje Adam Patkowski.
Na akceptację biznesplanu i zatwierdzenie grupy dyrektor ARR ma 30 dni. Tym samym grupy, które teraz występują o zatwierdzenie, po pieniądze z PROW 2014-2020 sięgną z opóźnieniem.
Zasady, na jakich zakłada się grupę producentów
1. Potrzebnych jest pięciu członków, z których żaden nie może być członkiem grupy powstałej po 1 maja 2004 r.
2. Należy stworzyć akt założycielski, który określi m.in. zasady przyjmowania nowych rolników lub producentów rolnych i występowania dotychczasowych, sankcje wobec tych, którzy nie wywiązują się ze swoich obowiązków, oraz status.
3. Należy wybrać władze.
4. Żaden z członków, udziałowców lub akcjonariuszy nie może mieć więcej niż 20 proc. głosów na walnym zgromadzeniu, w zgromadzeniu wspólników lub walnym zebraniu członków, także pośrednio.
5. Roczne przychody ze sprzedaży produktów wytworzonych w gospodarstwach członków muszą stanowić więcej niż połowę przychodów grupy ze sprzedaży produktów, ze względu na które grupa została utworzona.
6. Należy określić obowiązujące członków zasady produkcji, w tym dotyczące jakości i ilości, oraz sposoby przygotowania produktów do sprzedaży.
7. Każdy z członków w skali roku musi sprzedać do grupy co najmniej 80 proc. wyprodukowanych przez siebie produktów.
8. Następnie należy zarejestrować grupę w Krajowym Rejestrze Sądowym. Wnioski o wpis składa się do sądu rejonowego (sądu gospodarczego) właściwego ze względu na siedzibę podmiotu. Rejestracja kosztuje 500 zł. Do tego dochodzi jeszcze opłata w związku z ogłoszeniem w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.
9. W ciągu 14 dni od otrzymania postanowienia o wpisie do rejestru należy zgłosić grupę do urzędu statystycznego w celu otrzymania regonu. Jest to bezpłatne.
10. Kolejnym krokiem jest zgłoszenie grupy w urzędzie skarbowym w celu uzyskania numeru identyfikacji podatkowej oraz w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.
11. Jeśli wysokość transakcji grupy z innymi przedsiębiorstwami będzie przekraczała 15 tys. euro, trzeba założyć rachunek bankowy.
12. W ciągu 14 dni od dnia rozpoczęcia działalności grupa ma też obowiązek powiadomienia właściwego inspektora pracy i właściwego państwowego inspektora sanitarnego, a także złożenia pisemnej informacji o środkach i procedurach przyjętych dla spełnienia wymagań wynikających z przepisów BHP i przepisów przeciwpożarowych.
@RY1@i02/2016/108/i02.2016.108.13000010a.802.jpg@RY2@
Dotacje dla grup producenckich
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu