Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Firma

Ubezpieczenia można optymalizować

14 listopada 2017
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Przy bardzo wysokich cenach polis warto się zastanowić, czy rzeczywiście od wszystkich zdarzeń opłaca się ubezpieczać. Często oszczędność będzie się jednak wiązać z większym ryzykiem

W wielu przedsiębiorstwach dysponujących flotą samochodów koszty polis są pokaźną pozycją na liście wydatków. Można je zoptymalizować, obniżając wysokość składek. Przynajmniej raz w roku warto dokonywać przeglądu sytuacji, ponieważ zarówno regulacje prawne, jak i oferty towarzystw ubezpieczeniowych zmieniają się szybko. To, co obecnie jest opłacalne, za rok może generować straty.

W większej firmie, dysponującej rozbudowanym parkiem samochodowym, tego rodzaju pracę powinien wykonywać tzw. fleet manager. W małym i średnim przedsiębiorstwie robi to zazwyczaj właściciel. - Powinien korzystać z doradztwa specjalistów, głównie brokerów, którzy pomogą w uzyskaniu odpowiednich ofert, o które na rynku obecnie nie łatwo - radzi Piotr Didenkow, prawnik.

Najbardziej opłacalna bywa optymalizacja ubezpieczenia auto casco (AC). W odróżnieniu od obowiązkowego OC to polisa dobrowolna, której zasady nie są określane przez prawo. Firmy najczęściej wykorzystują AC z pakietem assistance. Popularną opcją są również dodatkowe ubezpieczenia opon i szyb, podnoszące wartość pojazdu GAP (Guaranted Asset Protection), przedłużanie gwarancji i włączenie AC w zakres ubezpieczenia majątkowego. Nie wszystkie bywają konieczne.

Najpopularniejszym, stosowanym przez wiele przedsiębiorstw sposobem na oszczędności jest precyzyjne określenie wysokości udziału własnego. Towarzystwo ubezpieczeniowe odpowiada wtedy za szkody tylko od pewnej wartości. Generalnie - im wyższa, tym składka niższa.

Innym sposobem może być rezygnacja z assistance. Ruch ten bywa tym bardziej opłacalny, że możliwość skorzystania z takiego ubezpieczenia w praktyce bywa ograniczana dużą liczbą wyłączeń. Podpisywane z towarzystwem umowy obejmują np. określone tzw. franszyzy kilometrowe, limity kosztów holowania, liczby zdarzeń w ciągu roku. Problemem bywa także dostępność pojazdów zastępczych.

Rezygnację warto rozważyć szczególnie wtedy, gdy wchodzący w skład floty samochód jest nowy i objęty gwarancją. Importer lub sprzedawca auta zazwyczaj bierze na siebie niektóre naprawy, w związku z czym nie ma sensu dodatkowo się ubezpieczać.

Korzystną opcją, szczególnie w przypadku większych flot, bywa wykupienie obejmującego wszystkie pojazdy ubezpieczenia hurtowego (Aggregate Annual Deductible). Tego rodzaju umowa zakłada wspólny limit wypłat przez cały rok polisowy na stosunkowo niskim poziomie. Ale trzeba pamiętać, że jeśli maksymalna kwota odszkodowań zostanie ustalona np. na 50 tys. zł, to wszystkie szkody powyżej tego limitu firma będzie musiała pokryć we własnym zakresie. - Problemem jest pozyskanie obecnie dobrej oferty - twierdzi Didenkow. - Ale możliwość na pewno warto rozważyć, bo generuje spore oszczędności.

W likwidacji szkody może pomóc operator zewnętrzny. Specjalizujące się w tego rodzaju usługach sieci współpracują ze sprawdzonymi serwisami. Dzięki systemom IT klienci są tam szybko identyfikowani i uzyskują najlepszą w konkretnej sytuacji obsługę. Likwidator powinien zadbać o to, aby naprawa nie trwała długo i zebrać dokumenty konieczne do załatwienia formalności z ubezpieczycielem. Ważne, aby dysponował czynną przez całą dobę, siedem dni w tygodniu infolinią, a procesem kierował przypisany do sprawy konsultant.

Zaletą świadczonej w ten sposób usługi jest zazwyczaj drobiazgowa weryfikacja kosztorysu, obejmująca zarówno koszty naprawy, zastosowania odpowiednich części, jak i wycenę.

Jeszcze kilka lat temu niewiele firm brało pod uwagę całkowitą rezygnację z AC. Jeżeli jednak wartość wpłaconych składek przekracza sumę otrzymanych w roku polisowym wypłat, to takie posunięcie może być korzystne. Trzeba jednak rozważyć zagrożenia. Najważniejsze jest ryzyko szkody całkowitej, której skutkiem jest utrata pojazdu. Może tak się stać w wyniku katastrofy naturalnej, kradzieży, albo zawinionego wypadku. Jako, że likwidacja w takiej sytuacji obciąży budżet, specjaliści zalecają, aby firma miała odpowiednią rezerwę. Przyjmuje się, że podmiot dysponujący flotą 100 pojazdów powinien mieć bufor pozwalający na pokrycie kosztów dziesięciu drobnych remontów rocznie oraz jednego, całkowitego.

Innym zagrożeniem jest prawdopodobieństwo podniesienia ceny składki za obowiązkową polisę od odpowiedzialności cywilnej (OC). Problemem może być także likwidacja szkody w razie wypadku zawinionego przez pracownika. Straty firmy mogą być wtedy nawet wyższe od wartości szkody uprawnionego do odszkodowania z OC. W takiej sytuacji sprawdza się instytucja powierzenia mienia pracownikowi z obowiązkiem zwrotu lub wyliczenia się - w formie umowy (koniecznie na piśmie). Koniecznym elementem takiej umowy jest prawidłowe powierzenie pojazdu. Pracownik musi mieć możliwość zapoznania się z technicznymi zasadami korzystania z auta oraz sprawdzenia jego stanu. Wymagane jest także, aby miał możliwość sprawowania pieczy. Auto musi być zatem wyposażone w przynajmniej standardowe środki techniczne zabezpieczające przed kradzieżą.

@RY1@i02/2017/220/i02.2017.220.13000030e.801(c).jpg@RY2@

Lawina ubezpieczeń

Aleksandra Puch

mf_dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.