Własna flota na różne sposoby
TRANSPORT Leasing ma trudnego rywala - wynajem, który kusi przede wszystkim dużą elastycznością
Leasing to wciąż popularna forma pozyskania samochodu służbowego. W ubiegłym roku za jego pośrednictwem przedsiębiorcy sfinansowali pojazdy o wartości 24,4 mld zł. Oznacza to wzrost o 30,9 proc. w porównaniu do 2015 r. Na rynku coraz więcej zwolenników zyskują jednak alternatywne rozwiązania. Mowa przede wszystkim o wynajmie długo, średnio- i krótkoterminowym. Na pierwszą z form w ubiegłym roku zdecydował się już co piąty przedsiębiorca nabywający auto osobowe na potrzeby działalności gospodarczej. Rynek wynajmu długoterminowego urósł o 21,1 proc., do 54 tys. samochodów, a usług wynajmu krótko- i średnioterminowego zwiększył się o 19,7 proc., do 13,4 tys. aut.
Zasady leasingu
Firmy, które są pewne swojej przyszłości, mogą decydować się na leasing. W zamyśle ustawodawcy celem umowy jest doprowadzenie do spłaty przez korzystającego 100 proc. ceny nabytego przedmiotu. Z tego powodu został też prawnie ustalony minimalny czas trwania umowy. Wynosi on dwa lata.
Ma to miejsce tylko w leasingu operacyjnym, który jest najpopularniejszy, ponieważ w tym wypadku kosztem jest cała rata leasingowa oraz odsetki. To przekłada się na mniejszy podatek. Dzięki takiej konstrukcji umowy korzystający może zaliczyć w koszty uzyskania przychodu wydatek na zakup samochodu w ciągu 2-3 lat. W przypadku leasingu finansowego, gdzie kosztem jest tylko część odsetkowa rat oraz wartość amortyzacji samochodu, potrzebowałby na to pięciu lat.
- Dobór odpowiedniej formy finansowania powinien być uzależniony od indywidualnych potrzeb przedsiębiorców, którzy przy każdej tego typu inwestycji, planując koszty, dopasowują ich wysokość do spodziewanego poziomu przychodów, a leasing operacyjny zapewnia w tym zakresie największą elastyczność - komentuje Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.
Minimalny czas trwania umowy sprawia, że jej rozwiązanie bywa utrudnione i kosztowe. Choć, jak zauważają eksperci, od 2013 r. istnieje możliwość cesji na innego przedsiębiorcę. Dzięki temu dotychczasowy leasingobiorca unika ryzyka związanego z wpisaniem długu wynikającego z niemożności spłaty zobowiązania do baz BIK, a także biur informacji gospodarczej, nie ponosi też kosztów z tytułu przedterminowego rozliczenia umowy leasingu czy wydatków wynikających z prowadzonych czynności windykacyjnych.
Warto dodać, że przy leasingu pojazd nie jest zaliczany do środków trwałych, dzięki czemu osoby prowadzące działalność nie osłabiają swojej zdolności kredytowej. Umowa leasingu zwykle musi być jednak wykazywana w bilansie oraz uwzględniana wśród zobowiązań przy staraniu się o kredyt.
Elastyczny wynajem
Przedsiębiorcy, którzy nie chcą podejmować zobowiązania na dwa lata, mogą skorzystać z umowy najmu, w której nie dąży się do nabycia przedmiotu, a jedynie do jego użytkowania. W związku z tym może być ona zawierana na dowolny czas, co sprawia, że przedsiębiorca zyskuje dostęp do auta tylko na ten okres, w którym jest ono mu potrzebne. Poza tym często zdarza się, że niektóre auta w firmie potrzebne są na stałe, a inne tylko sezonowo. W takich sytuacjach dobrym rozwiązaniem jest wynajem. Ale nie długoterminowy, tylko średnioterminowy, czyli wynoszący od miesiąca do dwóch lat. Długoterminowy nie różni się pod względem prawnym od leasingu operacyjnego. Przedsiębiorca zyskuje jednak dostęp do pełnej obsługi serwisowej i administracyjnej, co przekłada się na oszczędności z tytułu finansowania oraz utrzymania floty aut. Przez specjalistów są one wyliczane średnio na 10 do 30 proc.
Wynajem średnioterminowy stanowi połączenie niskiej ceny, charakterystycznej dla wynajmu długoterminowego (leasingu operacyjnego z obsługą), z elastycznością porównywalną z rent a car, czyli wynajmem krótkoterminowym (od 1 dnia do 1 miesiąca). - Samochód można zakontraktować i zwrócić z dnia na dzień. Bez żadnego ryzyka i kosztów. Można też zmienić jego charakterystykę, gdy nagle okazuje się, że zamiast auta osobowego bardziej potrzebne jest dostawcze - tłumaczy Hubert Laszczyk, prezes zarządu firmy Express, zaznaczając, że duże wypożyczalnie aut dysponują obecnie wielkimi flotami samochodów w różnych klasach.
Jak zauważa Michał Jankowski, dyrektor biura Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów, czas trwania umowy najmu ma znaczenie oczywiście w przypadku ceny za usługę.
- Im jest on dłuższy, tym opłata z tego tytułu jest niższa - dodaje.
Przyjmuje się, że średnio spada ona od kilku do kilkunastu procent. To sprawia, że stawki wynajmu auta na kilka miesięcy mają zdecydowanie więcej wspólnego z ratą leasingową niż z ofertą rent a car. Na korzystniejsze warunki mogą też liczyć firmy, które regularnie korzystają z usług wypożyczalni. Eksperci podkreślają przy tym, że cena wynajmu zawiera w tej sytuacji wszystkie koszty użytkowania aut: serwisowania, ubezpieczenia czy wymiany opon, a to oznacza dodatkowy ważny benefit.
Koszty i oszczędności
W przypadku wynajmu samochodu osobowego (przy wynajmie ciężarowego mamy sytuację analogiczną do leasingu/zakupu) limit kosztów miesięcznych wynika z liczby przejechanych kilometrów i stawki za 1 km ogłaszanej przez GUS (w 2017 r. stawka za 1 kilometr wynosi 0,5214 zł dla samochodu osobowego o pojemności silnika do 900 cm sześc. i 0,8358 zł dla aut z silnikiem powyżej 900 cm sześc.). - Istnieje obowiązek prowadzenia rejestru przebiegu pojazdu, który służy za podstawę wyliczenia tego limitu. Warto dodać, że ugruntowuje się pogląd, iż limit dotyczy jedynie wydatków na paliwo, myjnię, opłaty drogowe, parkingi itp., a same koszty wynajęcia pojazdu zalicza się w koszty poza limitem - wyjaśnia Hubert Laszczyk.
Przy wynajmie samochodu mamy zwykle gwarancję stałości i niezmienności opłat w czasie trwania umowy. Dodatkowe opłaty mogą się pojawić w razie powstania uszkodzeń przekraczających normalne zużycie. Aby tego uniknąć, warto zaopatrzyć się w dodatkowy pakiet ubezpieczeń znoszących wszelką odpowiedzialność.
Umowa wynajmu samochodu jest traktowana jako usługa zewnętrzna. Nie musi być w związku z tym wykazywana w bilansie firmy.
Odliczeniu VAT podlega 50 proc. podatku zawartego w fakturach za leasing czy wynajem oraz usług i materiałów eksploatacyjnych lub 100 proc., jeśli samochód wykorzystywany jest wyłącznie do celów działalności gospodarczej. Zasady te są wspólne dla wszystkich form finansowania samochodów.
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu