Zamknięty katalog prac, które można wykonać bez pozwoleniaKupiłem działkę ze starym, rozwalającym się budynkiem przylegającym do granicy. Chciałem go rozebrać i postawić w innym miejscu niewielki domek letniskowy i altankę połączone solidną pergolą, zbudować podjazd i ogrodzić cały teren. Wydawało mi się, że wszystkie inwestycje mieszczą się w katalogu tych, które można zrealizować bez pozwolenia na budowę. Zgłosiłem swoje zamiary w starostwie, a tam – prawie po miesiącu – zażądano wystąpienia o pozwolenie. Dlaczego? Myślałem, że urządzę działkę jeszcze przed nastaniem wiosny, a wygląda na to, że do wiosny będę się borykał z formalnościami – pisze pan Marcin.Małgorzata Raczkowska•01 grudnia 2014
Właściciel mieszkania nie może dowolnie podnosić czynszuWynajmuję mieszkanie od prywatnego właściciela, który ma dom z kilkoma lokalami. Wszystko legalnie, mamy umowę. Stan ten trwa od lat i zawsze wszystko było w porządku. Ostatnio jednak właściciel wyremontował dach, klatkę schodową, uporządkował podwórze i w efekcie tego wszystkiego chce podnieść czynsz dwukrotnie. Czy ma do tego prawo? Co mogę zrobić – zastanawia się pan Marek.Małgorzata Raczkowska•21 listopada 2014
Właściciel mieszkania nie może dowolnie podnosić czynszuWynajmuję mieszkanie od prywatnego właściciela, który ma dom z kilkoma lokalami. Wszystko legalnie, mamy umowę. Stan ten trwa od lat i zawsze wszystko było w porządku. Ostatnio jednak właściciel wyremontował dach, klatkę schodową, uporządkował podwórze i w efekcie tego wszystkiego chce podnieść czynsz dwukrotnie. Czy ma do tego prawo? Co mogę zrobić – zastanawia się pan Marek.Małgorzata Raczkowska•20 listopada 2014
Bank nie może odmówić wypłaty pieniędzy z konta po śmierci współmałżonkaGdy po długiej chorobie zmarł mąż pani Kazimiery, poszła do banku wypłacić trochę pieniędzy z ich wspólnego konta. Zorganizowanie pogrzebu kosztuje, a przecież żyć też za coś trzeba. W rozmowie z urzędniczką powiedziała, że mąż nie żyje. – Zmarł? – zainteresowała się kobieta. – To nie wypłacę pani pieniędzy, bo konto jest wspólne i trzeba czekać do sprawy spadkowej – orzekła. Dla pani Kazimiery to był cios. Wszystkie pieniądze małżonkowie trzymali na wspólnym rachunku, sama nie miała żadnych środków. Dopiero pomoc rodziny i interwencja w centrali banku spowodowały, że udostępniono jej połowę zgromadzonych na koncie pieniędzy. Czy banki nie mają określonych procedur na wypadek śmierci jednego ze współmałżonków – pyta nasza czytelniczka.Małgorzata Raczkowska•20 listopada 2014
Legitymacja szkolna to poważny dokument i trzeba o nią dbaćMoje dzieci miały ostatnio kłopoty z legitymacjami szkolnymi – opowiada pani Karolina. – Córka padła łupem kontrolerów w komunikacji miejskiej. Nałożyli na nią karę za jazdę bez ważnego dokumentu potwierdzającego prawo do ulgi, bo zdjęcie na legitymacji było przypięte zszywaczem. Zaraz potem poszłam z synem do banku, by założyć mu młodzieżowe konto, i tam nie uznano naddartej, ale sklejonej taśmą legitymacji. Musieliśmy się jeszcze raz pofatygować z paszportem, bo pracownicy banku stwierdzili, że naddarcie to naruszenie integralności dokumentu i w związku z tym jest nieważny. Czy mieli rację – pyta czytelniczka.Małgorzata Raczkowska•20 listopada 2014
Bank nie może odmówić wdowie wypłaty pieniędzy z kontaGdy po długiej chorobie zmarł mąż pani Kazimiery, poszła do banku wypłacić trochę pieniędzy z ich wspólnego konta. Zorganizowanie pogrzebu kosztuje, a przecież żyć też za coś trzeba. W rozmowie z urzędniczką powiedziała, że mąż nie żyje. - Zmarł? - zainteresowała się kobieta. - To nie wypłacę pani pieniędzy, bo konto jest wspólne i trzeba czekać do sprawy spadkowej - orzekła. Dla pani Kazimiery to był cios. Wszystkie pieniądze małżonkowie trzymali na wspólnym rachunku, sama nie miała żadnych środków. Dopiero pomoc rodziny i interwencja w centrali banku spowodowały, że udostępniono jej połowę zgromadzonych na koncie pieniędzy. Czy banki nie mają określonych procedur na wypadek śmierci jednego ze współmałżonków - pyta nasza czytelniczka.Małgorzata Raczkowska•20 listopada 2014
Bank nie może odmówić wdowie wypłaty pieniędzy z kontaGdy po długiej chorobie zmarł mąż pani Kazimiery, poszła do banku wypłacić trochę pieniędzy z ich wspólnego konta. Zorganizowanie pogrzebu kosztuje, a przecież żyć też za coś trzeba. W rozmowie z urzędniczką powiedziała, że mąż nie żyje. – Zmarł? – zainteresowała się kobieta. – To nie wypłacę pani pieniędzy, bo konto jest wspólne i trzeba czekać do sprawy spadkowej – orzekła. Dla pani Kazimiery to był cios. Wszystkie pieniądze małżonkowie trzymali na wspólnym rachunku, sama nie miała żadnych środków. Dopiero pomoc rodziny i interwencja w centrali banku spowodowały, że udostępniono jej połowę zgromadzonych na koncie pieniędzy. Czy banki nie mają określonych procedur na wypadek śmierci jednego ze współmałżonków – pyta nasza czytelniczka.Małgorzata Raczkowska•19 listopada 2014
Legitymacja szkolna to poważny dokument i trzeba o nią dbaćMoje dzieci miały ostatnio kłopoty z legitymacjami szkolnymi – opowiada pani Karolina. – Córka padła łupem kontrolerów w komunikacji miejskiej. Nałożyli na nią karę za jazdę bez ważnego dokumentu potwierdzającego prawo do ulgi, bo zdjęcie na legitymacji było przypięte zszywaczem. Zaraz potem poszłam z synem do banku, by założyć mu młodzieżowe konto, i tam nie uznano naddartej, ale sklejonej taśmą legitymacji. Musieliśmy się jeszcze raz pofatygować z paszportem, bo pracownicy banku stwierdzili, że naddarcie to naruszenie integralności dokumentu i w związku z tym jest nieważny. Czy mieli rację – pyta czytelniczka.Małgorzata Raczkowska•19 listopada 2014
Popsuty licznik energii potrafi spowodować zawyżenie rachunkówPani Halina prowadziła remont domu. Byli cykliniarze, pracowała betoniarka, wiertarki, szlifierki, inne pożerające prąd urządzenia. Zapłaciła ogromny rachunek za energię elektryczną, ale zaakceptowała to, bo zużycie kilowatów wydało jej się uzasadnione. Jednak remont zakończył się w sierpniu, a rachunki znów okazały się wysokie. – Staram się wyłączać niepotrzebne światła i inne urządzenia, a licznik kręci jak szalony – mówi kobieta. – Czy to możliwe, że się popsuł?Małgorzata Raczkowska•19 listopada 2014
Popsuty licznik energii potrafi spowodować zawyżenie rachunkówPani Halina prowadziła remont domu. Byli cykliniarze, pracowała betoniarka, wiertarki, szlifierki, inne pożerające prąd urządzenia. Zapłaciła ogromny rachunek za energię elektryczną, ale zaakceptowała to, bo zużycie kilowatów wydało jej się uzasadnione. Jednak remont zakończył się w sierpniu, a rachunki znów okazały się wysokie. - Staram się wyłączać niepotrzebne światła i inne urządzenia, a licznik kręci jak szalony - mówi kobieta. - Czy to możliwe, że się popsuł?Małgorzata Raczkowska•19 listopada 2014