Wyrzucić konstytucję
Nasza konstytucja nie jest jeszcze tak sędziwa jak ustawa zasadnicza Stanów Zjednoczonych, ale też nie jest już podlotkiem. Najwyższy więc czas usunąć jej niedoskonałości, by dostosować ją do wymogów nowych czasów, które nadeszły. Mądrzy ludzie robić to będą z rozwagą i umiarem. Żeby jej nie zaszkodzić. Żeby jej nie okaleczyć. Ale mamy też – a jakże! – wybitnych znawców konstytucji. Ci „mędrcy” wiedzą najlepiej, że nasza konstytucja jest do niczego. Że trzeba ją uśmiercić, wyrzucić- pisze Ewa Maria Radlińska, dziennikarka DGP.