Powołanie do rady nadzorczej to nie dotyk Midasa
Jako adwokat zawsze
w pewnym momencie kończę doradzanie, bo to klient
sam podejmuje decyzję. Będąc zaś
członkiem rady nadzorczej, uczestniczę
właśnie w podejmowaniu decyzji, a mniej doradzam.
To jest fascynujące - mówi w wywiadzie dla DGP Andrzej Michałowski, adwokat z kancelarii Michałowski Stefański.