Komentarz GP: Zmarnowane lata
Gdy w 2001 roku prezydent Aleksander Kwaśniewski, używając podpisu elektronicznego, zaaprobował ustawę o podpisie elektronicznym, nikt nie myślał, że na długie lata zablokuje ona informatyzację kraju. Z perspektywy ostatnich dziewięciu lat trzeba powiedzieć, że ustawa kompletnie się nie sprawdziła.