Woś: Kim pan będzie, panie Trump?Rok 2017 będzie bardzo interesujący z wielu powodów. Choćby z tego, że zaczniemy wreszcie widzieć, w którą stronę zmierza Ameryka pod rządami prezydenta Donalda J. Trumpa. Bo na razie słyszymy okrzyki paniki jednych albo dzikiego triumfu drugich. A ciekawe próby wyobrażenia sobie Ameryki Trumpa policzyć można na palcach jednej ręki. Jeden z ciekawszych, na jakie dotychczas natrafiłem, to głos ekonomisty Brada DeLonga z Uniwersytetu Berkeley. Który zarysował trzy prawdopodobne drogi, którymi może pójść 45. prezydent USA.Rafał Woś•30 grudnia 2016
Woś: Praca drogą czy celem?Ekonomiści nie rozumieją pracy. I być może stąd wynika bardzo wiele naszych kłopotów z gospodarką.Rafał Woś•16 grudnia 2016
Woś: Wróćcie, proszę, na ziemięMam wrażenie, że spora część Europejczyków odleciała. Że samodzielne rozumowanie na podstawie dostępnych faktów uległo wyparciu przez instynkty stadne. Jednym z dobrych przykładów są reakcje na to, co się właściwie wydarzyło w minionym tygodniu we Włoszech.Rafał Woś•09 grudnia 2016
Woś: Precz z pracą domowąByć może już państwo słyszeli, że w Hiszpanii trwa strajk... rodziców. Protest polega na tym, że zabrania się dzieciom chodzącym do szkoły odrabiania prac domowych. Rodzice próbują w ten sposób walczyć z fatalnym ich zdaniem zwyczajem zadawania do domu zbyt dużej porcji nauki. Zwłaszcza na weekendy.Rafał Woś•02 grudnia 2016
Woś: Uwaga na gospodarkę fuszkiGospodarka Ubera, ekonomia współdzielenia, świat podwykonawców 24/7. Różne są nazwy na określenie tego bardzo prawdopodobnego scenariusza naszej przyszłości. Który polega na rozpowszechnieniu się pracy elastycznej i możliwej do nieustannego łączenia z innymi zajęciami.Rafał Woś•25 listopada 2016
Woś: Kto zjadł to ciastko?Wyobraźmy sobie ciastko. To ciastko nazywane jest potocznie gospodarką. Ale konkretniej chodzi tu o całą wartość uzyskaną z produkcji dóbr i usług. Czyli o wymierny efekt tego, że miliony ludzi wstają rano i coś ze swoim życiem robią.Rafał Woś•18 listopada 2016
Woś: Pracujemy dłużej niż w wiekach średnichPanuje dość powszechne przekonanie, że dawniej losem człowieka była praca ponad siły. I dopiero kapitalizm ludzkość z tej pułapki wyzwolił. Fakty pokazują jednak, że było dokładnie odwrotnie. Oczywiście wszyscy przypomną zaraz, że zanim doszło do ustawowego ograniczenia dniówki do ośmiu godzin (40 godzin tygodniowo), robotnicy tyrali nawet dwa razy tyle. Rafał Woś•10 listopada 2016