Bąk: Moja bardzo wielka winaChoć nie jestem smakoszem wina, to raz na jakiś czas zdarza mi się chlapnąć jego butelkę lub dwie. Niedawno w jednym z dyskontów nabyłem białe Boisieres i równie białe Granbeau – oba w przyzwoitej cenie nieprzekraczającej 15 zł. Okazały się wyśmienite. Łukasz Bąk•01 kwietnia 2016
Bąk: Pacyfiści? Wysadźmy ich [FELEIETON]Gdy miałem 12 lat, dopadło mnie dwóch starszych chłopaków. Nie pamiętam już, czego chcieli, ale na pewno nie tego, bym pospacerował sobie z nimi po pobliskim parku. Pamiętam za to, że zauważył ich mój ojciec. Choć posturą przypomina Tatę Muminka, to w tym momencie zamienił się w antylopę. Łukasz Bąk•25 marca 2016
Bąk: Opel Astra i Volvo S60 Polestar. Owszem, lubię viagrę [FELIETON]Co tydzień dostaję od was e-maile z prośbami, abym w końcu opisał jakieś auto dla ludu. Coś przeciętnego i kompaktowego. A konkretnie to nowego Opla Astrę. Najlepiej z silnikiem 1,4 turbo. I czerwonego. Tak się przypadkiem złożyło, że niedawno jeździłem tym samochodem i mogę podzielić się z wami kilkoma refleksjami na jego temat. Łukasz Bąk•18 marca 2016
Międzynarodowy Salon Motoryzacyjny w Genewie. Targi ochów, achów i jękówZ salonem motoryzacyjnym w Genewie jest trochę jak z kinematografią – znajdziecie tu tanie sensacje, upiorne thrillery, odległe science fiction, a także dramaty, komedie i horrory. Najciekawsze wydaje mi się jednak pornoŁukasz Bąk•11 marca 2016
Targi ochów, achów i jękówZ salonem motoryzacyjnym w Genewie jest trochę jak z kinematografią – znajdziecie tu tanie sensacje, upiorne thrillery, odległe science fiction, a także dramaty, komedie i horrory. Najciekawsze wydaje mi się jednak pornoŁukasz Bąk•10 marca 2016
Bąk: Pokój niech będzie z wamiJak ja nienawidzę nowoczesnych hoteli. Człowiek udaje się do swojego pokoju dobrze podpity gdzieś w okolicach północy i zamiast tradycyjnego zamka na klucz zastaje szczelinę o grubości włosa, w którą musi wsunąć superinteligentną kartę otrzymaną w recepcji.Łukasz Bąk•04 marca 2016
Bąk: Odstawcie wódę, seks i heroinę. Mam dla Was coś znacznie lepszegoAudi R8 5.2 FSI V10 plusJakiś czas temu doszedłem do wniosku, że opisując samochody, nie będę poruszał kwestii ich cen. Po prostu nie ma to najmniejszego sensu. I tak w komentarzach napiszecie, że kilkaset tysięcy złotych za – przykładowo – SUV-a to chora kwota, a następnie pobiegniecie do najbliższego salonu, żeby złożyć na niego zamówienie. Doświadczenie nauczyło mnie, że nie ma czegoś takiego jak „zbyt drogie auto”. Za drogie w stosunku do tego, co oferują, mogą być wakacje nad Bałtykiem, buty Converse’a i utrzymanie kota, ale jeżeli chodzi o auta, to kupujecie po prostu to, co wam się podoba i na co was stać. Gdy macie do wydania 20 tys. zł, jest to najczęściej zużyty passat, a w przypadku 60–70 tys. – mniej zużyty passat. Ewentualnie nowa skoda octavia, która jest prawie passatem. Choć to trochę tak jakby powiedzieć, że port w Zegrzu jest prawie jak Portoryko.Łukasz Bąk•26 lutego 2016
Bąk: Synku, zdejmij te rurki i skacz przez kozłaMinisterstwo czegoś tam zaproponowało, by do szkół wprowadzić obowiązkowy egzamin ze sprawności fizycznej. Uczniowie musieliby wykazać się jak najlepszym czasem w biegu na 100 czy 500 metrów, jak najdalszymi skokami w dal oraz jak największą liczbą podciągnięć na drążku. Łukasz Bąk•19 lutego 2016