Czym porwać wyborców? PiS pokazuje, że wciąż jest silny słabością innych
Niektóre gazety zdążyły już ogłosić
sobotnią konwencję PiS manifestem siły premiera Mateusza Morawieckiego,
ba, wskazaniem go na następcę przez Jarosława Kaczyńskiego. Z tym bym
się nie spieszył. Lider rządzącego obozu potrafi nadal nękać premiera
sygnałami z Nowogrodzkiej, że jest z niego niezadowolony. Po prostu,
zdecydował: żadnych zmian przed wyborami. Kolejne propagandowe spektakle
wokół twarzy szefa rządu to konsekwencja tej decyzji.