Tusk zmienia spór w grę wrażeń, a PiS mu pomaga
Zabawa byłego premiera z komisją badającą aferę Amber Gold nie jest budująca. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy polityk dziś już europejski, ale obywatel polski, stawi się, czy nie . To zabawa sztuczkami podsuwanymi mu przez mecenasa Romana Giertycha. Zwykły obywatel nie trzymałby komisyjnej maszynerii w niepewności. Nie miałby odwagi
Ale Donald Tusk wyczuł historyczny moment. Kiedyś Aleksander Kwaśniewski potraktował lekceważąco komisję badającą aferę Orlenu, a teraz jest na marginesie życia publicznego. Od tamtego czasu wiele się jednak zmieniło. Przez chwilę komisje śledcze były elementem przełomu, coś zmieniały na politycznej mapie, ujawniały nieznane wcześniej kulisy funkcjonowania państwa. Dziś stały się częścią rytuału, gdzie każdy przemawia do swoich.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.