Szadkowska: Wybiórcza pamięć ministra Ziobry
Był sobie pewien sędzia, który spowodował wypadek drogowy. Brzemienny w skutkach, bo
kobieta, która w nim ucierpiała, została
kaleką. Na ukaranie sprawcy czekała jednak
długie 12 lat. Postępowanie się
ślimaczyło, bo mężczyznę chronił
immunitet – najpierw sędziowski, a potem
prokuratorski, i jakoś brakowało wszystkim woli, by
tę przeszkodę usunąć.